Bebzoniku – ramka rewelacyjna chyba taka sobie zamówię – przesłodka- uwielbiam takie rzeczy

Dziękuję… Chciała bym mieć takie nudy i tylko jedna pobudkę o 5:00 hehe

Aparatka z Ciebie hehe A o siebie nie musisz się martwić – nie ma mowy abym o Tobie źle pomyślała

hehe Zbyt fajna kobietka z Ciebie słonko
Madzieńko – no widzisz… może mój sposób na uspokojenie dzieciątka Wrześniowej pomoże?
Wrześniowa – serduszko – tak mi już Ciebie żal… kurcze – szkoda że nawet ze strony męża nie masz pomocy zbyt dużej… faceci jednak tacy są… ech… Dzidzia fajna ale na chwilkę i tylko po to aby się pochwalić kumplom … Wiesz- obudziłam się dzisiaj z Kamisiem o 2:30 i myślałam o Tobie –jak sobie dajesz radę z Wojtuniem i… modliłam się o Was… Nie wiem czy pomogło ale nie zaszkodziło
Dora ma rację zostaw Wojtunia z mężem i po prostu idź np. na zakupy… Nie będzie miał wyboru i będzie musiał się nim zająć

Wojtunio już chce siadać? Wow…gratulacje!
Nalka – jeśli chodzi o wyjścia i o mleczko – osobiście musze praktycznie zawsze ze sobą coś mieć. Wiem, że nie powinno tak długo być gotowe do spożycia – czyli rozrobione już z wodą ale ja zawsze zanim wychodzę na dłuższy spacer itp. Przygotowuję je już jako gotowe w dość gorącej wodzie i wrzucam butlę do styropianowego termosiku . Tak więc jak Kamis się budzi i musi zjeść – ma gotowe mleczko
Misiako – wow no to koniecznie musicie to uczcić… miłość od pierwszego wejrzenia… mmmm jak w bajce… kurcze to nie jak u mnie – lepiej nie napiszę jak się poznałam z mężem hehe

;P
Kardamon – nie martw się - wiem łatwo powiedzieć – pewnie wszystko będzie ok… Ważne że dzieciątko jest zdrowe… a na odkształcenia główki da się na pewno cosik zaradzić. Ortopedzi dziecięcy maja doświadczenie więc na pewno coś Ci pomoże… Trzymam kciuki!
Oleńko – trzymam kciukowe za zasypianie i szpital… Będzie dobrze

Kurcze dlaczego robi Ci się słabo i niedobrze? A jak morfologia? Cio? Robiłaś jakiekolwiek badania kontrolne? Zrób koniecznie! Proszę Cię…
Igocencja – dziękuje

Jak wszystkie będziecie trzymały mocno zaciśnięte piąstki to bank wygram hehe

;P
Asiu – Ty także koniecznie zrób bandanka – może to jakaś anemia cio?
Nanusia – współczuję tego zasypiania …ech.. nie jest łatwo –wyobrażam sobie …
Bluetooth – ustaliłam z mężem dokładnie to samo… no może podobnie –w tygodniu śpi normalnie i ja wstaje do synka, ale od piątku do niedzieli wstaje on lub razem jak przypadkiem nie usłyszy dzieciaczka hehe – ja np. robie szybko mleko a on przebiera dzieciątko – ja w tym czasie już tulę się do podusi

No i jakoś leci

Napisz koniecznie co gin powiedział w związku z dłuższym krwawieniem…
Oj
Klementynko – kurcze co za szef..niech go… Jak nie chce się zgodzić na dodatkowe 4 tyg. urlopu? Masz do nich prawo i koniec… No i urlopik za 2011…to chyba logiczne że powinnaś go wybrać jak najszybciej bo kiedy? Do kwietnia powinien być wybrany…
Syla- współczuję ogromnie tych wszystkich pobytów w szpitalu. Taki maluszek a tyle już musiał przejść.. Kurcze z tą Wit. D to faktycznie dziwnie Cię pediatra załatwiła… Oczywiście, że powinna oceniać stan ciemiączka na każdej wizycie… Co za lekarze… niech ich… Ręce opadają… Będzie dobrze słonko – trzymaj się dzielnie jak do tej pory. Zobaczysz kiedyś w końcu „wyjdzie słońce” i będzie cudnie

U nas dzionek minął jak z bicza strzelił… Rano ogarnięcie domku, obiadek i o 14:00 wyjazd do „tatusia” do pracy. Tam Kamisiowaty zrobił furorę i zaczarował nawet kierownika męża

A to gość nie do życia hehe

Wizyta u teściów a później zmiana opon na zimowe. Chyba już na to pora. Wróciliśmy do domku przed 19:00. W związku z tym, iż Kamiś wstaje codziennie o 5:00 i już jest wyspany – postanowiliśmy go przemęczyć i pozwoliliśmy mu zasnąć dzisiaj po 21:00. Biedak był tak padnięty że prawie nic nie zjadł i zasnął po kąpieli na amen

Mam nadzieję że to coś dało – w każdym razie tak będzie już codziennie aż w końcu nauczy się spać chociaż do 7:00

Poza tym padam na ryjek… Idę pod prysznic i do wyrka

Dobranoc dziewuszki
