reklama

wrzesień 2011

witajcie Kochane, ja nareszcie działam!! ogólnie wyłączyli mi net za niezapłacony rachunek, zresztą nie z mojej winy nie zapłacony, ale trudno, odliczą mi od abonamentu... potem wyjazd na działkę majowo, straaaaaasznie zmarźliśmy przez te parę dni, teraz dopiero dochodzę do siebie... u nas wszystko super, po ostatniej wizycie u gina potwierdziło się że mieszka we mnie DZIEWCZYNKA, także jesteśmy na etapie ostatecznej decyzji co do imienia, Martynka już sie nie może doczekać siostry, zaczęlam kupować wyprawkę, tzn. na razie 3bodziaki i dwie pary skarpetek, ale zawsze coś :-D

Basiu - widzę że temat glukozy króluje, też mam skiero na to badanie, wiem że w poprzedniej ciąży miałam to dwa razy, najpierw 50g a potem 100g, to jakoś po 30tc chyba ta większa dawka, więc na razie jeszcze luz...

idę ogarnąć Martynę i zasiadam ponadrabiać!
 
reklama
ja też się przyznaję że moje libido trochę przeraża Sławka hehehehe... mnie też przeraża bo nigdy aż tak nie było.... ale przyznaję że doznania są zupełnie inne dużo lepsze... ale przyznaję się że bardzo się boję że coś będzie nie tak... czytałam że sperma wywołuję skurcze że stymulacja sutków uwalnia oksytocynę... wszędzie piszą że można się kochać tylko trzeba uważać ale nikt nie mówi o tym co i ile może zaszkodzić.... mam nadzieję że tym wątkiem nikogo nie uraziłam
 
Miniaa, spokojnie, mnie np nie uraziłaś. I rzeczywiście, wiele piszą o tym, że w spermie zawarte są prostaglandyny powodujące skurcze macicy i trzeba ostrożnie z sutkami, ale jesli ciąża przebiega bez problemów, to nie można sobie tego za bardzo brać do głowy :-). Jeśli występują bóle podbrzusza, plamienia, to na pewno trzeba się od seksiku wstrzymać,a jesli jest Ok, to hulaj dusza!!!!:-D:-):zawstydzona/y::-p Potem juz tylko brzuch przeszkadza i trzeba sobie inne, może ciekawsze :-ppozycje wymyślać :-D
Ja niestety muszę się wstrzymać do następnej wizyty u lekarza :-(
 
Ja tez czuje juz codziennei ruchy malenstwa, raz mocniej raz slabiej, no ale czuje. Dzis mnie rano nawet obudzilo jego gwaltowne wypiecie sie :)
A co do libido. Bywa roznie, aktualnie mam okres smutku, marudzenia, dolow i uzalania sie, klocenia i wogole, stad nie mam ochoty na seksowanki albo sa one mega malo namietne wlasnie z tego powodui ze jakis tam zal mam.
Wiem ze nie mam prawa miec pretensji do meza ale czuje sie taka odrzucona, w sensie ze skoro jestem w ciazy to moglby nachwile odlozyc swoje pasje i zajac sie zona ktora tego wymaga, a z racji ze moja ciaza przebiega totalnie bezproblemowo to on nie poczuwa sie do obowiazku opiekowania sie mna. A ja siedze calymi dniami w domu jak on w pracy i pozniej jak on jeszcze poswieca czas sobie i swoim pasjom to czuje sie fatalnie. I sie rodza awantury. I pozniej to nie mam ochoty na nic poza dasaniem.
Ostatnio tak latwo doprowadzic mnie do placzu
 
lina82 właśnie ja też wiele się naczytałam o tym co można a czego nieeeee.... ale mi się chce cały czas i tak naprawdę boję się że coś narozrabiam tą chucią:-) staram się powstrzymywać ale nie jest łatwo....
tobie życzę owocnej wizyty i że wszystko będzie ok!!!!
 
Bry dziewczyny!
U mnie zimno, deszczowo, ponuro czyli dokladnie tak samo jak u Was.
Wspolczuje problemow z laktacja jeszcze przed rozwiazaniem i mam nadzieje ze szybko mina i zazdroszcze Wam tych przytulanek. Ja mialam nadzieje ze jakos po pierwszym trymestrze dojde do siebie w tej kwestii ale kiepsko to wyglada. Oprocz normalnego przytulania na nic nie mam ochoty :baffled: nie wiem jak to moj M wytrzymuje ale jest dzielny i nie skarzy sie na razie. Mam jednak nadzieje ze jakos mi to minie i wszystko bedzie po dawnemu.
Milego dnia zycze!

Bluetooth u mnie jest tak samo z Kwestią namiętności. Mój K skarży się i ubolewa ale moje libido sięga 0!!!
Ale czytałam że od 22-23 tyg może się coś z tym zmienić więc żyje nadzieją, bo ten Mój mąż biedny jest....

Witam Dziewczyny! Miło, że nie jestem sama z takim "problemem"..Ja mam to samo - nie wiem, zero ochoty, chociaż było gorzej bo jeszcze kilka tygodni temu to w ogóle się dotykać nie dawałam mojemu mężowi - a teraz już trochę odpuściłam, co nie znaczy, że się przełamałam bo nadal wielkie 0!!!! Jest dzielny, ale sobie czasami rozmyślam, że biedny, taki opuszczony przeze mnie..

Ja prawko zdałam za pierwszym razem, ale to zasługa mojego instruktora i taty i siostry...bardzo dużo czasu mi poświęcali i oprócz godzin na kursie jeździłam z nimi i po prostu nie do opisania ile mi to dało...Chociaż teraz nie wiem czy bym zdała za 1-wszym razem, jednak 7 lat to sporo czasu i zmian...

Ja mam nadzieję, że mnie ta glukoza ominie - sama się nie upomnę, a jak lekarka nie wspomni to mój plus;)

jejuś zapomniałam o najważniejszym Wam się pochwalić!!!! WCZORAJ WIECZOREM PIERWSZY RAZ POCZUŁAM RUCHY MALEŃSTWA!!! Jakoś tak się położyłam na brzuchu jak mi plecy smarowano - stwierdziłam, że mnie nic nie uciska więc sobie leżałam i w pewnym momencie Małe chyba jednak się zbuntowało, że je mamuśka "poddusza" i mnie kopnęło!! :-DBoże niesamowite uczucie - najpierw się wystraszyłam, bo się tego nie spodziewałam, ale później się śmiałam i obdzwoniłam siostry, żeby się pochwalić, a mąż to się śmiał, że Małe to na pewno chłopczyk i już trenuje w brzuchu u mamy;))
A tyle na to czekałam i się doczekałam!!!:-D
 
Ostatnia edycja:
Kurcze dziewczyny, wlasnie mi przypomnialyscie o tym badaniu na cukier :baffled: Chyba jutro zadzwonie do mojej gini i sie dowiem kiedy mam to zrobic, bo w nastepny wtorek wizyta wiec jesli sie okaze ze musze to zrobic przed wizyta to teraz jest wlasnie ostatni dzwonek :szok:
Bluetooth mi np powiedzieli że mam iść na glukozę 25 lub 26 maja ale z tego co widzę to chyba każdej zalecają zrobienie tej glukozy "po swojemu" tzn każda w innym terminie...

Dziewczynki, ja bylam 2 dni temu na tym badaniu na cukier i faktycznie masakra :D Tego nie da sie pic :D - dobrze ze mnie ginek uprzedzil i bylam zaopatrzona w cytryne bo w zyciu byl tego nie wypila.
Powiedzcie mi - macie skierowanie na ta wieksza czy mniejsza glukoze? Bo ja musialam siedziec po wypiciu tylko godzine bo mialam dawke 50g a inne ciezarne ktore byly razem ze mna mialy dawke 75g i musialy siedziec po wypiciu tego ustrojstwa 2 godziny na kolejne pobranie krwi.
Ja mam 75 g i dwie godziny czekania. I też o cytrynie mówili żeby zneutralizować smak ;-)




ps2. Dziewczynki co powiecie na zalozenie watku o szkolach rodzenia? No wiecie, opinie mamusiek ktore juz kiedys byly nasze watpliwosci, spostrzezenia, opisy naszych iwzyt w takich placowkach. Pytam bo juz mi sie kiedys oberwalo za stworzenie nowego watku bez pytania a strasznie interesuje mnie ten temat i chcialabym znac opinie innych juz-mam i przyszlych-mam :)
Ja jestem za :-)

my z m w nocy wyjeżdżamy do Zakopanego trzymajcie kciuki żeby wszystko było ok mam zamiar przejść czerwone wierchy wiem że to troche wysiłek ale jak nie teraz to kiedy??
A nie sądzisz że to może być troche za duży wysiłek? Ja bym się w każdym razie nie zdecydowała.
 
Ola - gratuluję przeżycia, to faktycznie uspokaja kiedy do wizyty daleko a czuć że się dziecko rusza... znaczy że jest w porządku! ale odradzam leżenie na brzuchu, to może być niebezpieczne!
 
reklama
ja cały czas czuje łaskotanie w brzuszku.... raz za kiedy kopniaki.... a najfajniejsze było to jak mój brzuch wczoraj rano był nie foremny bo dzidziuś się ułożył w kształcie litery L :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry