reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

ja bym sie cieszyla jakbym urodzila 5.09 to bylby super prezent na naszą rocznice ślubu... się okaże

My mamy rocznicę ślubu 03.09, może dostaniemy wtedy najpiękniejszy prezencik:confused::-D

Nesme mi się udało w drugim cklu a z Hanią aż 9 miesięcy się starałam. myślałam że teraz też nam trochę zejdzie. Mąż jest w szoku że tak szybko, powiedział że jakby wiedział że nam się uda tak szybko to by się teraz nie zgodził :)

Czarnulka trzymam kciuki żeby w następnym cyklu się udało :)

A ja nie mam żadnych objawów, oprócz braku @ i bezsenności , troche się martwię:( Ani mdłości, ani cycki nie bolą...

My z Bartkiem zaszliśmy w pierwszym cyklu po odstawieniu anty a teraz miałam problemy bo @ mi się tak rozregulowała, 3 tyg mi się opóźniła więc poszłam do gina i dał mi luteinę na wyregulowanie o od razu zaszłam. W sumie teraz zaszłam w 4 cyklu po odstawieniu antykoncepcji.

Dziś na 16 do gina idziemy. Mam stresa strasznego.

M twierdzi że to jest dziewczynka:-)
 
reklama
Hejka Dziewczynki :-)
Melduję się tylko, że żyję, ale nie mam siły na nic :sorry: Wrażenie kaca mi nie odpuszcza, do tego jeszcze zawroty głowy i dwójka szalonych małolatów na karku ;-)
Czarnulka, następnym razem się uda, trzymam kciuki za Ciebie :tak:
Dziuba kiedyś opowiem na grupie o co chodzi z tymi moim rodzicami, a przede wszystkim z moją matką :tak: Generalnie to jest tak, że ja na niczym się nie znam, ona wie wszystko lepiej i lepiej wie ode mnie czy ja jestem szczęśliwa czy nie i, że sobie życie marnuję. Ma jakieś chore ambicje :no: Nie omieszkała nawet popsuć mi ślubu i spowodować, że pierwsze dwa tygodnie po urodzinach Jessi to był jeden wielki koszmar. Wprosiła się do nas i próbowała się u nas rządzić. Teraz jak się dzidzia urodzi nawet nie chcę jej u siebie widzieć.
Natusia kciuki mocno zaciśnięte za dzisiejszą wizytę, daj znać jak wrócisz :tak:
Miłego dzionka Mamuśki :-)
 
kacha_wawa oczywiście, że dam znać, ale dopiero wieczorkirm :tak::tak:

I przykro mi z powodu takich zachowań Twojej matki. W końcu potrzebujesz wsparcia od niej a nie takiego traktowania :-(
 
Ostatnia edycja:
Witajcie jakoś nie dam rady was poczytać ani odpisać bo mój pierworodny się obudził a już myślałam że dłużej sobie pośpi.
 
Melduje sie i ja popołudniem i powiem Wam ,ze nie mam siły na nic podziwiam Was dziewczyny ,ze macie siłe jeszcze opiekowac sie Waszymi maluszkami i radzic sobie z dolegliwosciami ciązowymi , ogarnełam teraz dom i jestem padnieta nie mówiac o tym ,ze robiłam sobie przerwy w miedzy czasie :zawstydzona/y: kurcze gdzie ta moja energia . :szok: pozdrawiam was i do pozniej czekam na kolezanke może troche sie rozruszam ;-)
 
Czarnulka27 strasznie mi przykro, że się nie udało od razu :-(. U nas przy dwóch pierwszych ciążach też był od razu "złoty strzał" :-), ale teraz staraliśmy się od pół roku i nie chciało załapać. W końcu przed świętami poszłam do gina na cytologię i ogólne badania czy wszystko w porządku, ona zrobiła mi usg jajników i powiedziała, żebym leciała do domu i się starała, bo pęcherzyk gotowy do wypuszczenia jajeczka :-D . Przez całe święta męczyłam męża i udało się, teraz mam tylko stresa, żeby jajeczko się prawidłowo zagnieździło, dlatego ja na razie nie rozgłaszam rodzinie ani znajomym. Mąż chciałby już rozgłosić całemu światu, ale ma zakaz do końca 3 miesiąca :-D

Asia, mi w poprzedniej ciąży piersi też na początku nie bolały, zaczęły dopiero około 6 miesiąca, kiedy brzuszek się wyłonił :-), teraz bolą mnie cały czas i zdaniem męża już trochę urosły (przy moich 75A jest co rosnąć :), więc może i brzuch zacznie szybciej rosnąć :-D

PolaNegri, ja też jestem za tym, żeby nie być nadgorliwą, ale przy pierwszej ciąży wiadomo jak jest, wszystko chciałoby się wiedzieć i widzieć od razu. Po pierwszym poronieniu i drugiej książkowej ciąży, wiem, że nie ma co się zamartwiać na zapas, a w pierwszych tygodniach ciąży i tak lekarz nie powie ci nic interesującego, oprócz przypisania witamin i ogólnych zaleceń typu nie przeciążać się i zdrowa dieta.

Tusienka, spokojnej podrózy życzę ;-)

Nesme, trzymam kciuki za twoje jutrzejsze USG, ja w poprzedniej ciąży na pierwszym USG miałam łzy w oczach jak zobaczyłam swoją fasolkę, mój mąż też prawie się rozkleił, hehe niby taki twardy facet na codzień :-D.

Życzę miłego popołudnia ;-)
 
Melduje sie i ja popołudniem i powiem Wam ,ze nie mam siły na nic podziwiam Was dziewczyny ,ze macie siłe jeszcze opiekowac sie Waszymi maluszkami i radzic sobie z dolegliwosciami ciązowymi , ogarnełam teraz dom i jestem padnieta nie mówiac o tym ,ze robiłam sobie przerwy w miedzy czasie :zawstydzona/y: kurcze gdzie ta moja energia . :szok: pozdrawiam was i do pozniej czekam na kolezanke może troche sie rozruszam ;-)

Wiesz, nie mamy wyjścia więc musimy sobie radzić z dzieciakami. Mi np. Bartek wchodzi po plecach i skacze po mnie jak piszę na komp. :sorry:
Ale już się do tego przyzwyczaiłam, że nasz wulkan energii jest wszędzie.
Mam nadzieję, że następne będzie spokojniejsze;-)

A Ty kochane swoją energię teraz oddajesz swojej Kruszynce:-)
 
Fleur przed urodzeniem mojej córeczki myślałam podobnie jak ty, skąd te dziewczyny biorą siły, ochotę i przede wszystkim czas aby wszystko poogarniać. Kiedy urodziłam córkę nie miałam przy sobie nikogo, kto mógłby pomóc mi przy niej, bo babcie daleko a mąż wiadomo jest i stara się ale większość dnia spędza w pracy, a tu dziecko, dom, obiady, mąż i o siebie trzeba trochę zadbać :). Uwierz, że oprócz tego, że chodziłam niewyspana, nie odczułam jakiegoś przytłoczenia obowiązkami, stajesz po prostu przed faktem dokonanym i MUSISZ się zorganizować i o to tu tylko chodzi, o organizację. Teraz zastanawiam się, że kiedy byłam tylko z mężem, miałam tyle wolnego czasu a i tak ciągle mi go brakowało, po prostu marnowaliśmy go na nie robienie nic, jakieś bezsensowne głupoty. Dziś mam czas dla dziecka, męża, domu, znajomych i nie zapominam też o sobie i daję radę :-), więc się nie przejmuj i zobaczysz, że ty też znajdziesz czas i energię na wszystko :-D.
 
witam sie dziewczyny pozdrawiam wszystkie ..u mnie jakos leci mdli mnie strasznie no ale nie wymiotuje cyce bola szczegolnie rano jak wstaje nie moge sie przyzwyczaic...a tak ogolem leci czas mam nadzieje ze zaniedlugo mdlenie przejdzie co myslicie? jeszcze raz was pozdrawiam czymajcie sie cieplutko
 
reklama
Karolap Natusia my mamy rocznice 1.09:-) ale wolalabym zeby dzidzia poczekala bo 4 mamy wesele przyjacoil i chcialabym jeszcze na nie pojsc
Natusia trzymam kciuki za wizyte
Kacha przykre ze wlasna matka tak traktuje swoje dziecko, w takim wypadku lepiej nie wchodzic sobie w droge
Pallisa ja tez mecze sie z bolem piersi, do tego mi urosly i musze sie za stanikami porozgladac...
Ellancz ja to juz mam problem z piersiami, bo nie dosc ze i tam mialam duze ( miseczka D,E) to juz mi urosly o rozmiar...masakra
 
Do góry