dziuba nie martwisz się, bo do tej pory było wszystko ok. Ja w pierwszej ciązy nie wiedziałam co to jest beta..zrobiłam jeden test i miało byc dobrze..i było:-) niestety druga, skończona w 8 tyg ciąża trochę mnie wytraszyła. Też sie nie spodziewałam..człowiek zawsze myśli..to mnie nie dotyczy, czytasz o smutnych rzeczach, ale nie myślisz, że może dotyczyć Ciebie..my jeszcze na początku ciązy byliśmy na urlopie w Grecji, czułam sie świetnie..trochę bolały cycki nic więcej..po powrocie byłam u gina widziałam serducho..radocha..a za 4 dni krew na papierze toaletowym..płacz, histeria, lekarz..przykro mi..koniec. Na szczescie jest Iga, przy której nie da się myśleć i rozpaczac, bo masz dla kogo życ..jakoś szybko sie z tym uporalam, tłumacząc sobie bardzo racjonalnie dlaczego tak się stało. ale teraz przy trzeciej ciązy martę się bardziej niż przy pierwszej i drugiej. Nie chce znowu tego przechodzić. Chociaż wiem, ze robienie bety, ogladanie papierków itp..nic nie pomogą..jeśli ma być coś nie tak, to poprostu bedzie. Ale trzeba myśleć że będzie wszystko dobrze. Musi być

Witam o poranku, z pracy..zmulona..jak co dzień:-) masakra..
wczoraj smażyłam sobie naleśniki, bo mi się chciało:-)obżarłam się i leżałam na kanapie..chodze ciągle coś podjadam..to kanapkę z majonezem i salami, za chwilę z dzemem, potem jajko z majonezem..jakiś miałam haj na majonez.
Nie zrobiłam wczoraj obiadu, bo mi się nie chciało, trzeba wysłać męża gdzieś do baru na obiadek..
dziuba, katezbb co panikujecie z odprowadzaniem dzieci do przedszkola, mężów nie macie? u nas P odprowadza małą..z reguły, a jak bedę miała wielki brzuch, to napewno bedzie to jego obowiązek.
Co do wózków dla dwóch małych dzieci, to są bardzo fajne, moja znajoma miała, że dla młodszego byla spacerówka, a tak jakoś pod spodem gondolka dla dzidzi..trochę ten wózek kosztował, no ale niestety nie ma innego wyjścia jak sie ma dwójkę takich maluchów.
Witam nowe mamy:-)
katezbb ja też źle spałam, co chwilę się budzilam..
co do przygotowania dzieci, nie wiem. My Idze poiwedzieliśmy, chciałam czekać, ale jakoś nie wytrzymałam. Wcześniej miałam problem, bo powiedziałam jej o dzidzi, a potem po poronieniu musiałam powiedziec ze dzidiz nie ma..wiesz jak było mi cięzko..nie potrafiła tego zrozumiec..