[FONT="]Bafinka[/FONT] – ja na początku jak brzuch się pokazywał to tak miałam, wszyscy mi mówili, że to już widać, ze brzuszek rośnie, a ja miałam wrażenie, ze wyglądam jakbym zwyczajnie przytyła, a że szczupła nie jestem, to mnie to drażniło, tylko mój K mi tłumaczył, że widać od razu, że to ciążowy brzuszek, a nie coś innego i kropka.
[FONT="]nanusia82[/FONT] – trzymaj się i nie żałuj pracy, zdrówko Twoje i Maleństwa jest teraz najważniejsze.
[FONT="]
aniawos – jakie my wszystkie jesteśmy różne [/FONT]
J[FONT="] ja mam z góry zapowiedzianą cesarkę, a tak chciałabym urodzić naturalnie, jakoś naturalnie wydaje mi się bezpieczniejsze dla matki i dziecka… ale nie przejmuj się gadaniem innych, ludzie nie wiedzą co mówią, ja mimo wskazań lekarskich słyszę, że jestem okropna i beznadziejna i że tak nie można… szkoda słów…[/FONT]
[FONT="]dziuba127[/FONT] –hehe śmieszne to musiało być, chociaż nie wiem czy wtedy było…
[FONT="] [/FONT]
[FONT="]Poród porodem, cesarka czy naturalnie – ważne, że w fachowym gronie, żeby było bezpiecznie. Wydaje mi się, że w pewnym sensie to już w tym momencie niewiele będzie zależało od nas – tak czy tak maleństwo się urodzi i już, a my będziemy dochodziły do siebie… Mnie bardziej martwi co będzie później. Rozmawiałam dzisiaj z moim K, że ja to właściwie boję się tej odpowiedzialności za dziecko, tego że nie mam żadnego doświadczenia, że nawet nie wiem co trzeba kupić. Oczywiście jestem na bieżąco w wątkach na ten temat, ale to nie zmienia faktu, że i tak mam mnóstwo wątpliwości. A jak zaczęłam mu opowiadać jakie to są wątpliwości, to sam zaczął wątpić w swoje doświadczenie zdobyte na rodzeństwie hehe. No i zobaczymy co będzie dalej, jeszcze kilka miesięcy mamy na przygotowania zarówno pod względem zaopatrzenia jak i psychiki… [/FONT]