sińka
u nas to chyba było to a nie kolki, bo mała teraz jak aniołek, nawet jak sie rozwrzeszczy to idzie ją uspokoić. Najgorsze że tam więcej czarnego niż białego natym rysunku.
Niestety dzieci w przedszkolu często chorują, nas rok temu jak mały poszedł do przedszkola ciągle choroba, jak z jednej wyszed to łapał kolejną, a my razem z nim. Teraz też ma katar, ale pogoda sprzyja chorobą nietety, a rodzice często puszczają chore dziecko do przedszkola bo nie mają innego wyjścia.
Ja się martwiłąm na początku czy malutka nie będzie strasznie chorować, ale mój tata mnie uspokaja że to nawet i lepiej niech odchoruje i podłapie od brata co może i się uodparnia. no i niestety zazwyczaj jak jedno dziecko w domu chore do drugie automatycznie też. Ja z baratem zawsze razem chorowaliśmy.
Dużo zdrówka dla Ewci i dla Karolinki też.
Unas nnoc ok nawet, mała zasneła jakoś po 20 na brzuszku itak sobie kimała, ale że mi cycki mało nie pękły topostanowiłam ja po 22 obudzić i tak po 23 dopiero zasneła. Potemo 3 w nocy, ale zjadła i ładnie zasneła odrazu. Próbuje nowej pozycji na odbijanie żeby jej nie podnosić bo się wybudza i chyba działa, a potem wstała o 6 a ja z nią i już nie śpie.
Jutro chyba pojedziemy do mojej babci pokazeć jej prawnuczkę pierwszą.
moja babcia ma same wnuczki i jednego wnuczka, a z prawnukami jak narazie na odwrót
