reklama

wrzesień 2012 ;)

Dzięki Polisia, przystawiam Małego przy każdym karmieniu do tej piersi, pomaga to na pewno, widzę jak wyciąga sutek i w ogóle. Ogólnie pierś nie jest już tak twarda jak wczoraj, wczoraj była masakra. Mój M godzinę masował mi pod prysznicem a ja zwijałam się z bólu. Tylko że nadal to mleko tak kiepsko wypływa, jak sama ręcznie odciągam albo mój M to leci niewiele. I tak samo leci Małemu jak pije. Już sama nie wiem,a może do tej piersi mleko już nie napływa tak? Jutro będę dzwonić do położnej, mam nadzieję, że się zlituje i przyjdzie.
Dobranoc dziewczyny
 
reklama
Anmika jak odciągałam ręcznie i laktatorem to też byłam zdruzgotana jak tego mało, a jednak jakoś idzie, spróbuj przystawić laktator jak mały będzie ssał drugą pierś, wtedy leci mocniej z tej "nieużywanej". Myślę, że pobudzisz jeszcze mleczko, tylko trzeba przystawiać, a maluch długo potrafi wisieć na tym cycusiu? trzymam kciuki
 
WITAM:)

Słoneczko na dworze fajnoo:))

Dziecko zawsze więcej/lepiej wyciagnie niż my czy laktator:))dlatego tak ważne jest dziecko przystawiać czesto do piersi jak sie cos dzieje...

AXARAI
super opieka:)
 
No zrobił synek psikusa ze jajeczka schował :D a gin był pewny ze córcia??czy tak po prostu gadka nie widać jajeczek to chyba dziewczynka??jak M po tej wieści ?parkę teraz macie :D
 
Hallo Kochane! Mamuśki z brzuszkiem jeszcze i te bez;-)
Polisia, nie no brzuszek boli, nawet teraz zaczęło mnie pobolewać, jak robię siusiu, a tak nie było. Sama Cesarka ok, znieczulenie wkłute raz, cięcia nie czułam, jedynie jak pocisleli po żebrach przy wyciąganiu:-) Zresztą nie miałam czasu się bać, bo bardzo mnie interesowało, czy M zjedzie na podłogę, czy nie:-D i chyba widzieli jego przerażenie, bo Malutką zaraz zabrali, i zawołali go zaraz jak już wycierali. Mój M jest straszny mięczol, jeżeli chodzi o takie rzeczy, no nie że mdleje, ale cofki ma:-)
Dziewczyna no myślę, że się bardzo cieszycie z takiej niespodzianki, no ja dostałabym na pewno zawału. Słyszałam jak doktor mówił, że dziewczynka, ale jak ją pokazali, to tak trzymała położna, że pipuni nie widziałam, później przez 2 dni przewijały Malutką, i też nie widziałam, ale M zapewniał, że pipunia jest:-)
Rysia jeszcze wczoraj nakrzyczała na komentarze w wątku, a rano już urodziła:-)
Malutka cudna, no nie mogę się na nią napatrzeć!!!!
 
doberek nie rodzę :wściekła/y:
TZ zabrał się za mycie okien-korzystaz ładnej pogody ;-)
boszeeeeeee ja już nie mogę czytać wieści z porodówek bo od razu mam doła, przerażenie, stracha jak 150 :no: NIE DAM RADY ZA CHOLERĘ :no::-(
 
Stokrotka ja mam to samo :sorry2: Ale przecież nic nie poradzimy, będzie co ma być, musimy dać radę, nie my pierwsze i nie ostatnie, choć wiem, że łatwo się mówi. Ale tak sobie dzisiaj postanowiłam, że nie będę się zadręczać. Przeczytałam już w necie chyba wszystko co było na temat porodu a książki, które mam w domu to znam na pamięć :-D Boję się jak diabli ale to chyba normalne:sorry2:

swoją drogą, ciekawe która z nas pierwsza pójdzie ... mamy ten sam dzień na suwaczku
 
Dołączam się do nierozpakowanych :-)
Co prawda mam różnicę o jeden dzień na suwaczku niż wy - jasminium i stokrotka, ale poczekam z wami.
Strasznie już ciężko przy końcu chodzić w dwupaku...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry