Mój to zasypia przy cycu tak, że on raczej nie świadom, że go odkładam. A swoją drogą, to dziwne, że potrafi tak paść w tak krótką chwilę

.
Dziwisz się, że przy cycu zasypia w trymiga? Hehe mam kolegę, który jak nie położy łapska wieczorem na cycu żony to ma problemy z zaśnięciem.
Lilianna-zazdroszczę tego dobrego snu w nocy
Zaraz lecimy na masaż.
Masaż Ty czy Kacper?
dziecie mi sie pochorowalo



Szpiki z nochala z kazdym kichnieciem. I juz zaczyna pokaslywac niech to szlak!!!!!!!!!!!
Zdrówka.
No to wracam na 5 sekund, małą uspana ..... 2h płaczu i marudzenia ...... myślałam, że jej przejdzie do pół roku, ale teraz już wiem, że czeka mnie kolejne pół
Grunt zdać sobie z teg osprawę wcześniej, wtedy człowiek tak lepiej się nastawia.
- nie nie poleży, ostatnio nawet więcej leżała (w sensie godzinę do kupy na caly dzień:-):-)), a od dwóch dni jakaś masakra....
Współczuję, bo na dłuższą metę to wykańćza. A jak weźmiesz na spacer to chociaż zaśnie i da Ci chwilę oddechu?
nakrzyczałam dziś na małą i mam straszne wyrzuty .....
Pierwszy raz najgorszy. Choć ja do dziś się łapię, że jak podiosę głos to we łbie jednak kołacze myśl, że mogłam troszkę spokojniej, inaczej.
Wczoraj miałam takiego pecha, że szkoda gadać. Choć może to nie pech a raczej moja głupota i nieuwaga. Oparzyłam się w 4 palce! Ciamajda! Koleżanka oddała mi kilka zabawek, grzechotek itp, po starszym dziecku, chciałam wyparzyć w mikrofali w pojemniku na butelki i gdy otwierałam wieko, para buchnęła mi na palec!!! Myslałam, że zawyje z bólu jak wilk! Ale to tylko jeden palec...
Pozostałe 3 oparzyłam sobie wieczorem o opiekacz, gdy robiłam mojemu D. kanapki! No Fajtłapa do potęgi n-tej!
Poryczałam się z tego wszystkiego, bardziej z nerwów niz z bólu. Znajomi przyszli a ja siedziałam i ryczałam jak małe dziecko. Ani żel z apteki ani polski Alantan nie bardzo pomagał, po ponad 2 h samo przeszło.
Na przyszłość polecam propolis albo arnikę, ale lepiej by nic nie było.
patrysia - daje z sosny. sama robiłam.
Ja tez chcę przepis.
doberek byłam u lekarza i dostałam otezę na nadgarstek

sztywne pieruństwo

a Pani w rejestracji powiedziała,że nie jestem ubezpieczona


no jak jestem na macierzyńskim
Wychdzi na to, że jakiś błąd może w ZUS przy zgłoszeniu zrobili albo po prostu ten ichny system nie jest tak cudowny.
patrysia, zbieram mlode gałązki. takie jasnozielone, świezutkie. na początku lata. maj czerwiec, nalezy ugnisć połamać te gałązki, ja wkładam do słoja, ugniatam tłuczkiem, pozniej zasypuje cukrem i odstawiam.n pozniej zlewam do słoika to co się odstoi po około 2 tygodniach.
wiem tez, ze podobno mozna podsmażyć z cukrem i miod sosnowy się wtedy robi. ale nie robiłam nigdy.
O przepis już jest, dzięki, odnotowane. Ja mam tez kilka przepisów na takie zdrowotne syropy.
ja tez podaje syrop z cebuli i z czarnego bzu
Mam świetny przepis na sok z czarnego bzu. Koszt praktycznie żaden, a Ada mi pije całą zimę. Robię na dwa sposoby jako do herbaty albo z woda na zimę oraz mocno orzeźwiający na lato.
Wróciłyśmy z Nowego Tomyśla, PIT A. złożony, w ZUS załatwione co miałam załatwić, auto wyrejestrowane z wydziału komunikacji, netto odwiedzone, bodziak dla Weroniki zakupiony, a dla Ady zegar z Kubusiem puchatkiem. Ach, wariactwo, gdyby było lato nakarmiłabym cycem i jeszcze byśmy do zoo poszły, a tak nie chciało mi się w aucie karmić w tych kurtkach, kombinezonach. Ada dostałą rogala i kabanosa i było ok, ale Weronika cycusia, więc zdecydowałam jednak, że wracamy do domu.