Coz za piekny, cudny dzien :-) ja juz po orbitreczku 30 minutek, jeszcze wieczorem sobie wejde. Malego wzielam na sposob i zeby go miec na oku i zeby on tez sie nie nudzil to wsadzam go do krzeselka do karmienia, wlaczam muze , maly siedzi przede mna, a jak lece, lece

on sobie patrzy albo sie bawi nogami i gitara.
Dzieki , ze napisalyscie o swoich refleksjach na temat chodzika, ja co prawda poki co nie kupuje, ale moj maz cos przebakiwal i chcialam zrobic wywiad
Palma, wiem jak placz dziecka wykancza psychicznie, moj Adas po kapielu zaczyna marudzic i drzec jadaczke jak sie go ubiera. Mimo, ze to trwa kilka minut, to mnie zdazy juz glowa rozbolec i mam dosc tego marudzenia. Wyobrazam sobie, jak sie musisz czuc, nie tylko fizycznie...
Ja tez uwazam, ze powinnas ja troche igonorwac i systematycznie utworzyc jakis plan i kazdego dnia przeciagac o kilka minut. Naprawde nie ma co sie oszukiwac , ze minie na wiosne, czy w lato, to tylko Twoja konsekwencja moze wyleczyc ta sytuacje. Wiem, ze ciezko sie tego slucha, ale moze Future ma racje z tym prysznicem. Ja z rana jak ide na prysznic to zostawiam A w lozeczku, czasem sie bawi, czasem marudzi, a nawet jak marudzi to nie slysze :-) wiem, ze nie jest glodny, lew go w noge nie gryzie, nie ma co sie przejmowac. Mowisz , ze corcia sie zapowietrza. Moj maly, jak chce nas koniecznie przywolac i robi dramat to zaczyna... POKASLYWAC. Dzieci sa cwane Palma, nie ma sie co rozczulac, to my je wychowywujemy, nie one nas. Moze teraz sie zlamalas, ale nastepnym razem juz sobie nie dasz.. ?
Dziewczyna zdrowka zycze, oby wszystko sie szybko unormowalo

czy to od tej goraczki tak czy to byl jeden z objawow?
Gorgusia, almost weekend, meza wykorzystasz do pobudek !
Fasolka, gratulacje zabka! Moze przez tego zabka taka marudna,a przebil sie juz?