monaliza
Fanka BB :)
No i mam sajgon. Juz dzis nie wytrzymalam. Poogladalam sobie szkole rodzenia i szczesliwe pary cieszace sie z powodu ciazy i mi sie tak przykro zrobilo, ze szok. Moj B wstal laskawie o 10 (spimy juz ponad miesiac w osobnych pokojach) i nawet go nie zainteresowalo co ogladam, mimo ze naprawde nastawione bylo dosc glosno. W koncu zatrzymalam film i spytalam czy powiedzial juz o sytuacji miedzy nami swojej mamie bo to ona miala przyjechac tu do Irlandii, zeby pomagac po urodzeniu Oliwki. Oczywiscie nie. Oznajmilam mu wiec, ze Oliwia dostanie nazwisko po mnie a nie po nim, bo skoro nasz zwiazek sie rozpadl, a wiadome jest, ze to ja bede ja wychowywac, to chce zeby miala takie same nazwisko jak jej siostra. On na to, ze jest ojcem i bedzie miala jego nazwisko- ja, ze zeby byc ojcem trzeba sie jak ojciec zachowywac a to ja poki co oddaje jej cala siebie a on poza soba nie widzi nic wiecej. No i od slowa do slowa... trzasnal drzwiami i wyszedl. Mam go dosc- totalny emocjonalny niedorozwoj. Znow przerycze caly dzien-jak moglam sie co do niego tak pomylic. Moi rodzice juz wiedza i sami sa w szoku, strasznie sie co do niego zawiedli, powiedzieli, ze nie znali go z tej strony. Mam juz wszystkiego dosc....................................................................................................................................................................................




Dziś zasnął, ale UWAGA właśnie po godzinie stwierdził, że wystarczy
Biorę się za drugie danie ;-)