Hejka

Już na nogach, M rano mnie obudził i poszedł sobie a ja już zasnąć nie mogłam.
Zmierzyłam cukier wyszedł 73

oczywiście igłą się męczyłam, a te grubsze niż te normalne do nakłuwania ale jakoś przebiłam skórę.
Dziś pojadę do apteki może uda się wymienić ten nakłuwacz (wczoraj się coś zacięło i koniec, nie działa), nawet nie zdąrzyłam się nakłuć.
Poza tym planów żadnych, obiad mam z wczoraj zupa "co się nawinie"

oczywiście dietetycznie

Może trochę ogarnę w domu coby mieć na jutro mniej roboty.
A tak mam ten sam problem do Wy, nic mi się nie chce robić, wszystko boli, jak siedzę to nie boli ale wtedy mała mnie kopie bo ma mało miejsca i nie może się rozciągnąć, a jak tylko się położę to kręgosłup mnie ciągnie, że nawet nogi nie mogę podnieść i leżę jak paralityk...
Hania trzymam kciuki za Elenke

Będzie dobrze
Ann powodzenia jutro

zazdraszczam dnia
Justi witaj, jesteś następna na tym samym etapie co ja i też widzę, że będziesz miała dziewuszkę
Wizytującym zaciskam &&

Miłego dzionka
