Witam się wieczornie-niedzielnie
Wczorajszy dzień zaczął się kiepsko, ale rozwinął się całkiem miło i skończył też fajnie

a i dziś miło spędziliśmy czas
Na początek spóźnione życzenia dla wszystkich Anulek i Hanulek

żyjcie długo i szczęśliwie
Bubbles mój szanowny kochany Mąż wczoraj rano doszedł nagle do wniosku, że nie pasuje kupiony dzień wcześniej karnisz, czego skutkiem była kolejna droga od nas do stolicy w celu oddania tego co mamy. Tak się akurat złożyło, że udało się kupić drugi - który już pasuje, więc szybko zdenerwowanie mi przesło
Kara co do koleżanek w ciąży, nie wiem czy pamiętacie ale niedawno pisałam, że moja kumpela jest w ciąży. A w piatek dowiedziałam się, że niestety poroniła :/
Emka na szczęście much nie mamy i nawet o dziwo nie mamy komarów

a w Ikei kupiliśmy takie cuda:
- do łazienki:
KALLAX Regał - biały - IKEA
- do pokoju Nastki:
KUSINER Pudełko - IKEA
- do salonu:
DRÖNA Pudełko - czarny - IKEA
i jakieś tam pierdółki
Co do rozdawania ciasta to u nas także jest zwyczaj, że robi się to po weselu

jednak powiem szczerze, że ciekawie tak dostać je przed ceremonią
Wesolutka z moimi nadgarstkami jest raz lepiej raz gorzej. Mam momenty, że właśnie tak mi spuchnie nadgarstek, że nie mogę ruszać całą dłonią. Cieszę się, że nie jest tak cały czas, bo nie wiem jak bym funkcjonowała.
No i też mi się zdaje, że bez drugiego kocyka się nie obejdzie
Madlenka ja już sobie obiecuje drugi miesiąc, że przystopuje ale jakoś nie udaje się. Ciężko nagle zwolnić

jednka coraz mi ciężej więc może samo z siebie się zwolni

Jeśli zaś chodzi o sprzątanie, to mój mąż akurat jest świadom, że z Niunią w brzuszku nie mogę zrobić tyle ile robiłam wcześniej. I tu akurat nie narzekam. Oby nie napisała tego w złą godzinę
Joani też mam tzw. *******ca na punkcie sprzątania. Wszyscy dookoła mówią, że przesadzam i co najlepsze ja wiem, że przesadzam. Powoli staram się zaprzyjaźnić z myślą, że dziecko zweryfikuje moją manię czystości
Marciątko trzymam kciuki za koniec remontu

i wiesz koleżance mojej odpadł czop a w ciąży jeszcze niecałe 4 tygodnie chodziła, nie wiem jak będzie u Ciebie.
Katka u mnie wczoraj 35 tc się zaczął i też powoli zaczynam panikować, więc podejrzewam co się dzieje u Ciebie, jak to już 37
Wczoraj po powrocie ze stolicy wylądowaliśmy na grillu u znajomych, a dziś w końcu kąpałam się w naszym baseniku, było super

Byliśmy też na spacerku i mąż porobił mi fajne pamiatkowe ciazowe zdjecia

pochwalę się jutro jak zgram na kompa

Ogólnie kiepsko zaczął mi się łikend ale minał naprawdę fajnie
Ps. tez mialyscie dzis taki problem z zalogowaniem sie na forum? próbowałam od 20 i dopiero teraz mi się udało :/
No to nadrobiłam

Dobrej nocki kochane :*