Haniu ciężka decyzja i cieżko nam coś doradzić
tez bym chorego dziecka nie "sprzedała"
a co do Oli to myślę że jak ma sie zarazić to już jest po ptokach...kontakt miały nie raz...
trzymam kciuki
jedno okno umyte
ale tak usyfionego nie myłam jeszcze,przedemną jeszcze umyć w pokoiku Helusi (z tego co widze to tu szybciej pójdzie) i w sypialni balkonowe,uwalone strasznie......
już po powrocie od rodziców zostanie mi tylko w łazience,bo teraz nie mam dostepu,mąż terakote kładzie (później pochwale się fotką,jakie kolory wybralismy)
a jutro już bym powoli niektóre mebelki wstawiała do pokoi.......