reklama

Wrzesień 2014:)

Siedziałam ponad 4 h w szpitalu... od nocy poród za porodem aż lekarz się śmiał, że ma po urlopie mocne wejście w świat zawodowy :-) a ja sobie siedziałam pod porodówką i słuchałam krzyków jakiejś mamuśki a potem płaczu dziecka. Położna mówiła, że ciężli poród był, bo maluch duży a babka uparła się na sn i popękała niesamowicie i lekarz szył ponad 40 min. Ale powiem wam, że jak już tam się siedzi to stres przechodzi i inic mnie nie ruszało,... chyba otoczenie specjalistami duzo daje.
KTG miałam i podczas niego miałam 2 takie skurcze jak w nocy bolące a nic nie wykazało... Franek szalał i wszystko jest ok.
Za to cukier mi skacze od paru dni, pobrali krew znowu i w środę mam kolejną konsultację.... po niej wszystko się okaże, bo już nawet w przyszłym tyg. mogę mieć małego przy sobie. W piątek wizyta ze wszystkimi wynikami i lekarz podejmie decyzję.
Powiem wam jedno, nie mieć swojego lekarza w szpitalu to du pa, nic bym nie załatwwiła... a tak wsio za free i bez czekania. Nawet na ktg mnie wzięli przed jakąś dziewuchą, która czekała od 8 rano....

Więc drogie mamy, nie znamy dnia ani godziny, mobilizuję tym samym te, które jeszcze z pakowaniem w lesie daleko :-)
 
reklama
Kusiak kurcze no męczą, mnie teraz jak na okres pobolewa, dobrze że mąż jeszcze dzis ma urlop to dziećmi się zajmuje, chyba troche się wystraszył że to może być już :-P kochany jest dziś wyjątkowo!! Załamał mnie rozmiar mojego biustu, kupiłam stanik o wdzięcznej nazwie Alles Mama Shake Milk w rozmiarze 85 G :-O
 
witam się po powrocie z wesela brata!! nadrabiałam posty 2 godziny prawie!!!
Candy - GRATULUJĘ!! super news :))
chyba rzeczywiście muszę spakować torbę wreszcie, bo jeszcze tego nie zrobiłam ;/
remont u mnie również trwa - nie mam kuchni - podobno stolarz w ciągu najbliższego tyg - dwóch skończy, na razie garnki, sztućce szklanki i talerze stoją w kartonach gdzie popadnie...;/
do łazienki drzwi nie mam w ogóle, dobrze że teść prysznic zamontował i nie muszę chodzić na górę do wanny bo ostatnio się przewróciłam jak wstawałam :(
i uwaga ! mam drzwi do domu! wreszcie, a nie jak do tej pory zbite z desek żeby tylko zasłonić otwór :P

po powrocie zastałam świeżo pomalowany przedpokój - fajnie - nasz szczeniak pięciomiesięczny zaczął te nówka funkiel ściany obsikiwać - mniej fajnie

plecy w krzyżu bolą tak, że można skonać, siedzę a za gacie mam wetknięty masażer na prąd :dry: wibruje i jest ciepły - to przynosi pewną ulgę.

Hania - co do kolek, Maja nie była wcześniakiem, ale przeżyłam 4 miesięczny horror kolkowy, espumisan ***** dał za przeproszeniem, wypróbowałam chyba wszystkie specyfiki na rynku, ostatecznie TROCHĘ pomagał Sab Simplex, który wujek mi kupił w Niemczech, niby to tez simeticon czy jak tam się ta substancja nazywa, ale jednak pomógł, i położna mi tez go polecała bo się konsultowałam wtedy chyba ze wszystkimi... może spróbuj.
Jestem zwolenniczką karmienia piersią (chociaż tego bardzo nie lubiłam robić), ale Hania w Twoim przypadku dałabym sobie spokój, Twój czas jest na wagę złota teraz, i dla dzieci i dla Ciebie, a tak byłabyś uwiązana do laktatora...

dziś mam wizytę o 18tej, zobaczymy czym mnie moja córcia zaskoczy :)

miłego dnia :)
 
Smokey ja tez mam G i wcale mi sie to nie podoba :(

Soniafka pewnie masz braxton-hicks bo one wlasnie moga byc takie nie bolesne. Ciesz sie ze Cie zadne bole nie mecza :)

Joani mam nadzieje ze cukier sie unormuje, ciekawe ze maszyna nie zlapala skurczy... A moze to nie byly skurcze tylko maluch sie wypinal i naciskal na cos?
 
Kusiak, brzuch się napiął i przybrał dziwny kształt a do tego ból @ i ucisk na pęcherz taki kłujący... położnej aż powiedziałam, bo byłam ciekawa, pomacała i mówi, że faktcznie ale na ktg cisza, żadnego zapisu skurczu... ból nie aż taki okropny ale jednak jest... teraz w domu raz mi sie spiął ale bezboleśnie.. cholera wie jak to będzie bo zgłupieć można od tych różnych rodzajów skurczy-byków ;-)

A te spodenki z Lidla to jakiś porządny materiał tak na wasze oko? bo kiedyś były spodenki z bodziakami, to takie szmatki sztywne... i nie wiem czy iść czy się opłaca mi ruszać z domu ;-)
 
Ostatnia edycja:
Hania super wieści!!! Oleńka pięknie przybiera!!! Może rzeczywiści z Nelką to był fałszywy alarm i już będzie ok.


Sonia mi moja dr mówiła, że takie spinanie bez jakiegoś większego bólu to też przepowiadające. Ja tez nie mam jakichś bardzo bolesnych- spięcia są mocniejsze niż były np. miesiąc temu ale nadal bólem tego nie mogę nazwać… Moja szwagierka nie miała w ogóle przepowiadających a urodziła szybciutko i bez problemu 6 dni przed terminem, tak że moim zdaniem nie ma się co martwić

Joani święte słowa… Ja melduję, że się spakowałam grzecznie już :tak:



Alicja powodzenia na wizycie!!! Życzę szybkiego zakończenia remontu! Ja tez słyszałam, że ten niemiecki specyfik jest skuteczny…
 
Kara, uff to mnie pocieszyłaś bo już myślałam, że mam jakąś "leniwą macicę" ;-)

Dziewczyny a czy zamierzacie eksperymentować z olejkiem rycynowym? Ma któraś z was jakieś doświadczenia w tym temacie?
 
Soniafka Twoja macica skoro sie spina to pracuje :)

Joani to moze maszyna byla zle podlaczona :D :P no ciekawe czemu nie zlapalo...

Ja na olejek rycynowy sie nie zdecyduje, podobno moze byc niebezpieczne. Bo on podraznia jelita, wywoluje bardzo silne skurcze jelit ktore doprowadzaja do skurczow macicy no ale jak szyjka jest zamknieta to chyba nic to nie da oprocz silnych skurczy i stresowania malucha...
 
reklama
Soniafka ja przy 1 ciąży też jakiś specjalnych bóli nie miałam, tylko twardnienia. Miałam całkiem inne tempo życia, wszystko na luzie, spokój i cisza a teraz ciągły sajgon i gonitwa, może to dlatego. Z rycyną nie eksperymentowałam ale ja nigdy do terminu nie dochodziłam. Kurde ale coś dziwnie się dzis czuję, brzuch cały czas pobolewa jak na okres, wziełam 2 nospy i liczę że przejdzie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry