joani
Fanka BB :)
Siedziałam ponad 4 h w szpitalu... od nocy poród za porodem aż lekarz się śmiał, że ma po urlopie mocne wejście w świat zawodowy :-) a ja sobie siedziałam pod porodówką i słuchałam krzyków jakiejś mamuśki a potem płaczu dziecka. Położna mówiła, że ciężli poród był, bo maluch duży a babka uparła się na sn i popękała niesamowicie i lekarz szył ponad 40 min. Ale powiem wam, że jak już tam się siedzi to stres przechodzi i inic mnie nie ruszało,... chyba otoczenie specjalistami duzo daje.
KTG miałam i podczas niego miałam 2 takie skurcze jak w nocy bolące a nic nie wykazało... Franek szalał i wszystko jest ok.
Za to cukier mi skacze od paru dni, pobrali krew znowu i w środę mam kolejną konsultację.... po niej wszystko się okaże, bo już nawet w przyszłym tyg. mogę mieć małego przy sobie. W piątek wizyta ze wszystkimi wynikami i lekarz podejmie decyzję.
Powiem wam jedno, nie mieć swojego lekarza w szpitalu to du pa, nic bym nie załatwwiła... a tak wsio za free i bez czekania. Nawet na ktg mnie wzięli przed jakąś dziewuchą, która czekała od 8 rano....
Więc drogie mamy, nie znamy dnia ani godziny, mobilizuję tym samym te, które jeszcze z pakowaniem w lesie daleko :-)
KTG miałam i podczas niego miałam 2 takie skurcze jak w nocy bolące a nic nie wykazało... Franek szalał i wszystko jest ok.
Za to cukier mi skacze od paru dni, pobrali krew znowu i w środę mam kolejną konsultację.... po niej wszystko się okaże, bo już nawet w przyszłym tyg. mogę mieć małego przy sobie. W piątek wizyta ze wszystkimi wynikami i lekarz podejmie decyzję.
Powiem wam jedno, nie mieć swojego lekarza w szpitalu to du pa, nic bym nie załatwwiła... a tak wsio za free i bez czekania. Nawet na ktg mnie wzięli przed jakąś dziewuchą, która czekała od 8 rano....
Więc drogie mamy, nie znamy dnia ani godziny, mobilizuję tym samym te, które jeszcze z pakowaniem w lesie daleko :-)
wibruje i jest ciepły - to przynosi pewną ulgę.
