reklama

Wrzesień 2014:)

Joani jeżeli mnie zostawią to mi też niestety zostaje tylko telefon i ta nieszczęsna aplikacja;/:eek:

Laptopa nie wezmę bo zasięgu tam i tak nie złapie... wg ciekawe czy zasięg będę miała żeby z pakietu neta złapać... u nas w szpitalu z tym ciężko... jak leżałam z córką to cięzko było ale to na dziecięcym nie wiem jak na porodówce ale ona jest na samej górze:D


o KokO doczytałam, faktycznie oni sobie chyba jakieś jaja robią... i ile będą ci tak odkładać? a co to niby znaczy że nie mogą przyjąć waszego dzidziusia? a jak by była Nagła cesarka z innego powodu to też by nie przyjęli? Poronione....


Chce mi się czipsów! Soolonych! I to już... idę do sklepu:D
 
Ostatnia edycja:
reklama
No nie minela godzina a po mojej odmownej cc pojawila sie cesarka blizniakow. Nie wyobrazam sobie przechodzic przez to wszystko jutro i jeszcze jak oni przyjma 5 noworodkow i 5 kobiet o_O no po prostu plakalam jak bobr :(
Przepraszam ze tylko o sobie, doczytalam co u was ale nie mam sil psychicznych zeby odpisac cos sensownego..
 
Koko a mąż nie może ich tam ruszyć podobno faceci na porodówce zawsze są pomocni. No przecież to są zwykle jaja. Jeszcze w Twoim przypadku...mieli ciąć wcześniej i co z tego wcześniej się robi? To że nie mają personelu? Już mało im . łapówek które im dajemy? Teraz będzie trzeba dawać oddzielnie każdemu lekarzowi co się będzie Tobą zajmował i jeszcze dzieckiem żeby z łaski swojej się ze sobą zgrali. Czuby jedne
 
A ja już mam dość. Mamy takiego kotka na podwórku fajny jest tylko cały czas coś mu się dzieje. Dbam o niego i w ogóle ale on wiecznie gdzieś się złapie z jakimś kotem.innym i się podgryzie i wiecznie kuleje. Jeżdżę tylko z nim do weterynarzy i dają mu zastrzyki. Już nie mam siły zaraz się poplacze. Jeszcze teraz ja idę do szpitala i nikt się tak nie zajmie kotem i psami jak ja. Wykończe się to pewne.
 
reklama
Tokso robię co 2 tygodnie a kota doprowadziłam do porządku jest zaszczepiony i odrobaczony. Jeszcze tylko musze go wykastrowac bo w końcu zagryzie sie z innymi kotami. Tylko teraz to ja już na nic nie będę miała siły a mój mąż i moja teściowa mają inne podejście do kotow niestety
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry