reklama

Wrzesień 2014:)

Matko dziewczyny do września jeszcze daleko, nie stresujmy się porodami:-D Koleżanka ma na dniach rodzić i ja się chyba bardziej tym stresuje niż ona:P Nawet nie chcę myśleć, co będzie jak na mnie przyjdzie pora.. :D
 
reklama
A ja nikogo nie bede straszyc, bo tez dobrze wspominam porod. Skorcze mialam od rana, do szpitala pojechalam ok 16-tej. Skurcze co 8 minut. Na porodowke wzieli mnie ok 21, bole nie byly jakies straszne, smialam sie do meza, ze jesli to tak BOLI, to ja moge rodzic. Polozna przebila pecherz o 22: 30, zazely sie takie fest bole i Antos urodzil sie o 1:15.
Nie taki diabel straszny.... Ja dobrze wspominam...
 
o matulu nadrobić Was graniczy z cudem:-D

poród pierwszy wspominam ok,
ale drugi już mniej przyjemny
teraz nie mam czasu jak opisać
ale tylko ogarne sie z kursem to w domciu bedę siedzieć to i czas będzie na pisanie
a narazie muszę nadrabiać i tym sie nasycić
gochson tak sie cieszę że u ciebie dobre wieści
 
Kazdy porod inny. Ja pierwszy milo wspominam natomiast drugi to byl koszmar, bole byly duzo gorsze i nawet trwal dluzej niz pierwszy. Takze dziewczyny ktore mialy lekko wcale nie musza miec lekko ponownie i odwrotnie :) nie zebym straszyla :P
Jak wspominam drugi to juz sie stresuje :/
 
U mnie kolacja dietetyczna, pomarańcze (mają dużo kwasu foliowego ;-))
Trzeba uważać bo obwód pasa nie rośnie chyba przez dzidziusia tylko przez oponkę :-D
 
reklama
Ja wciągnęłam granata, dwa mini goferki i teraz delektuję się ogórkami kiszonymi:D

U mnie na razie waga stoi(w sumie odkąd wiem o ciąży to ok. 1,5 kg mniej, bo zdrowiej staram się odżywiać) :)
Ale dzisiaj sobie pofolgowałam na kolację, bo te gofry za mną od wczoraj chodziły:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry