Ale super. Kolejny maluszek na świecie.
Wesolutka zdrówka dla Oli.
Katka, Choco ale super, że już do domku. Współczuję zastoju w piersiach. Nie miałam,ale wszystkie karmiące, które miały mówią,że ból straszny.
Marciątko,no niestety te nasze dzieci nic nas nie słuchają;-). Nie chcą wyjść wtedy,kiedy my chcemy.
Ja juz dzisiaj po południu mogłabym dostać skurczy i w nocy urodzić. To Franek będzie już wrześniowy (takie moje skromne życzenie);-)
Dzisiaj chyba posiedzimy w domku. Nie chce mi się nigdzie jechać. No może do teściów na kawę.
Miłego dnia.
Ps. Która dzisiaj rodzi? No bo jak już tak się zaczęło,że codziennie ktoś, to trzeba tradycję podtrzymać ;-)