Wczoraj do Was pisałam, ale mój laptop zechciał się rozładować i wyłączył się... Już go ponownie nie włączałam bo wrócił narzeczony z pracy i zabraliśmy się za jego upragniony obiad, o którym mi smęcił od dłuższego czasu

Kotlety mielone, ziemniaczki i mizeria
ania//- chyba pisałaś ze dwa dni temu o tym, że masz placki ziemniaczane z gulaszem. Tego samego dnia właśnie myślałam o tym, że bym coś takiego zjadła, a Ty jeszcze dodatkowo smaka mi narobiłaś

muszę jakoś niedługo zrobić
Ann_, Anusiaszymka - no my nadal w dwupaku, jutro mam wizytę to może coś usłyszę od lekarza, że może jest jakieś rozwarcie czy coś. Póki co mam tylko niebolesne skurcze brzucha, takie bardziej stawianie się, czasem czuję takie kłucie w pochwie, może to ta szyjka się rozwiera? No zobaczymy jutro.
Tyle nas jeszcze nierozpakowanych, więc statystycznie wychodzi na to, że powinien być przynajmniej jeden poród (a nawet więcej) dziennie jeżeli chcemy się wyrobić we wrześniu
Myślałam, że już bóle brzucha przy spacerach mi przeszły, od dwóch tygodni jestem na pełnych obrotach, nie oszczędzałam się, mogłam już całe dnie spędzać poza domem, dużo chodzić itp, a wczoraj poszłam na zakupy w kilka miejsc i po prostu już po kilku krokach czułam kłucie w prawym boku, tak nisko dość, sądzę, że to kolka? No i już przez cały czas musiałam bardzo wolno chodzić bo szybciej nie dawałam rady. A może to jakiś zwiastun? hmm.. teraz chyba będę się doszukiwać porodu we wszelkich odchyleniach od normy
