hej :-)
Ja akurat w temacie plamien na biezaco niestety :-( w poniedzialek pojawila sie jasna czerwona krew, dosc sporo. bylam w szpitalu, wlasciwie nie powiedzieli mi skad ta krew i kazali wrocic dzisiaj na usg dowcipne. Bylam dzis i na szczescie z naszym skarbem wszystko ok. w dalszym ciagu nie potrafila powiedziec, skad sie to wzielo. Zadnego krwiaka, cysty itp nie ma, na okolo malenstwa absolutnie czysto. Serducho mu bije jak dzwon, a pomiary wyszly na 7t1d tylko nie pamietam dokladnie ile mm :-( chyba 11,2. tylko,ze pewna nie jestem, a na zdjeciu, ktore dostalam niestety nie ma.
No ta tyle o mnie. widze,ze bardzo sie martwilyscie o kolezanke wrzesniowke

...
widzialam tez, ze trudna dyskusja sie odbyla. Ja jak zawsze jestem absolutni za wyrazaniem swoich opinii, oby nie przekraczac granic i nie narzucac sie ze swoim zdaniem innym.
A Ayni sluszna puente dala. Jak byl poruszany temat porodow domowych. Kazdy wyrazil swoja opinie, a nie [pamietam,zeby Ayni poczula sie urazona. Po prostu kazdy ma inne zdanie na dane tematy. I koniec! hormony na pewno nam nie pomagaja w prowadzeniu takich rozmow , ciesze sie,ze juz spokojniej sie zrobilo.
Apropos jeszcze wrzawych dyskusji. Denka malpko, jak nas czytasz, to wracaj!
Zaraz jade do domu w koncu! musialam przyjechac jeszcze do pracy, pare rzeczy dokonczyc. Ale przynajmniej wygospodarowalam chwile,zeby do Was napisac
Dobra koncze, bo sie rozpisalam. U mnie jutro standardowo rybka, a zupka buraczkowa, dzisiaj nie mialam jak zrobic, a chodzi za mna odkad wspomnialyscie!
Pa kochane!
little one przepraszam dopiero doczytalam. A ktory to tydzien u ciebie? moze za wczesnie na serduszko, moze pozno owulka byla? w szpitalu na pewno cie jeszcze sprawdza. Trzymam kciuki za cud, a wiem, ze takowe sie zdarzaja! niektore z nas moglyby o tym poopowiadac :-)