Ja już od niepamiętnych czasów gadam przez sen, raz jak mieszkałam jeszcze z rodzicami to siostra mi mówiła że szukałam za łóżkiem autobusu

Teraz jak z M. mieszkamy razem to też ma ze mnie niezły ubaw, ale czasami to aż go budze w nocy i zrywa się z łóżka przerażony, ale to tylko mój sen i gadanie
Ja też po wizycie, opis w wątku.
Zdjęcia nie ma, usg dopiero bezpłatnie mam 14 marca, a na płatne teraz mnie nie stać.
Załatwiam pracę właśnie, jutro może się okaże czy się uda, ewentualnie jeszcze zadzwonię do znajomej która przygotowywała nam umowy jak kiedyś tam pracowałam. Oby się udało bo już mam "nóż na gardle"