Dzień dobry
a my zostaliśmy zerwani na równe nogi o 7:30 przez telefon teścia, że mają przyjechać do nas fachowcy a teraz się spóźniają, a ja niewyspana :/
Kasica, zdrowiejcie tam szybciutko!
EmKa, Joani, powodzenia na wizytach! trochę wam zazdroszczę, moja za 10 dni... trzymam kciuki! :-)
Candy, faceci są naprawdę z Marsa. On sobie coś tam gada, a ty myślisz całymi dniami o co mu chodziło...dobra rada dziewczyn, nie naciskaj ale jak się już spotkacie, powiedz wprost jak się czujesz
Ritta, nie martw się tymi pobolewaniami... ja tez raz je mam a raz nie, a faktycznie wczoraj jak potrzebowałam do toalety to też mnie w podbrzuszu ściskało. Ja na razie nie mam problemów z kręgosłupem ale kłucia się pojawiają. Poza tym mam syndrom znikającego brzucha :-) rano jest mało widoczny ale godzinę po wstaniu już jest na swoim miejscu, hi hi

A ja wczoraj przed snem wciągnęłam jabłko, śliwkę, całą paczkę dużych cheetosów o smaku hot dogów i popiłam sokiem marchwiowym

w nocy jak się obudziłam na obowiązkowe siusiu to szłam zgięta w pół

No i kolejny pracowity dzień czeka, dziś trzeba ponadrabiać, żeby jutro się lenić i ze spokojem wcinać zamówione u babci gołąbki

Miłego dnia!
