U nas słonecznie było tylko z 40 min. a tak cały czas chmury i przelotne. Na szczęście nie popsuło nam to zabawy na świeżym powietrzu i dopiero niedawno wróciliśmy.
Co do szybkiego zmęczenia, to też już mnie dopada. Ja zawsze szybko wszystko robię, bo taka babka energiczna ze mnie ;-) a teraz jak szybciej idę to już czuję, że muszę zwolnić... ostatnio na poczcie znajoma się śmiała, że tchu mi brak i chwilę muszę odczekac, zanim wejdę na moje szalone obroty

Męczy mnie to, ale co zrobić, ciągle o tym wiem i myślę, ale i tak działam jak persching ;-) później mam.
Dzisiaj moje dziecię się mocno uaktywniło i jak sobie leżałam z rękoma na brzuchu, to w końcu po nastu minutach czułam jak fika i lekko pod ręką to wyczułam, świetne doznanie :-) na razie to milusie łaskotanie, a nie kopale takie,że niektóre aż siadają...
Ja już we wtorek na połówkowe.. zobaczymy co inny lekarz powie.
Hania, dzisiaj też paracetaml aż brałam, tak mnie głowa nagle zaczęła łupać, że było nie do wytrzymania. Na szczęście pomogło.
U nas jutro maa lać

a mieliśmy w planach jeziorko i rowery wodne, no i goferki a tu chyba nici z tego i będziemy mieli zlot ludków w domu. Oby się coś odmieniło, bo mi sie nie uśmiecha "wypożyczać domu" ;-)