Z drugiej strony księża z takich datków żyją więc nic nie dać to też było by trochę może dziwne, ale to wszystko powinno być w geście młodej pary a nie narzucone z góry.
Też się zastanawiałam za co mu ta kasa przypadła hehe
ale chyba wszyscy pozapominali swoje przysięgi
że będą życ w ubóstwie
a tu kurde lepiej im sie żyje jak człowiekowi co dyma gdzieś na etacie po 12h
nie no niech sobie żyją z naszej kasy
ale bez przesady,wzbogacać się nie muszą
to co an tace uzbierają to im styknie
a kiedy śluby chrzciny czy pogrzeby to tyle co na opłaty na prąd,ogrzewanie itp...
ja to cięta na księży
u mnie w mieście za chrzciny 450zł
i jest wywieszony cennik,bez opłaty u zakonnicy nie ustali ksiądz terminu....
ja ślub brałam w 2007r.
pomimo tego ze całą ceremonie prowadził ksiądz od meża z rodziny to ksiądz krzyknął 800zł za msze,200zł za organiste,100zł za włączenie światła i 100zł za posprzątanie przed kosciołem
strojenie kościoła to oddzielny koszt ,składałam sie z inną para po 400zł
ale do tej pory pluje sobie w brode bo laska mnie zrobiła w bambuko
ona miała białe kwiaty a ja żółte (słoneczniki) i przy ołtarzu miały tez być słoneczniki w połączeniu z białymi
a wogóle nic nie było ....całe zdobienia pod jej bukiet
ale nie ważne
było minęło