Ja też niekoniecznie jestem za fc.
Hania,no tak bywa, że ktoś "musi" być silniejszy w mniemaniu innych. Ja wszystkim zakazałam dzwonić i mnie niepokoić takimi róznymi rzeczami z życia wziętymi, że ktoś się wyżali i mu minie a ja będę się przejmować. Wiem, że akurat wasza sytuacja trochę inna, ale może warto spróbować.
Marciątko, rozumiem obawy ale jak pójdziesz codziennie na 10-min. spacer nic ci nie będzie, a dotlenisz sibie i dziecko. Później nie będxiesz miała na nic siły.