reklama

Wrześniowe mamy 2017

Czy jesteś za tym by zamknąć wątek wrześniówek ?

  • Tak

    Głosów: 22 50,0%
  • Nie

    Głosów: 15 34,1%
  • Nie mam zdania.

    Głosów: 7 15,9%

  • Wszystkich głosujących
    44
  • Ankieta zamknięta .
Ja mam PCOS, stymulacje, clo, nic nie pomagało. Potem było nowe mieszkanie i cała kasa na nie szła. W listopadzie stwierdziliśmy ze jedno dziecko nam w zupełności wystarczy. W grudniu juz byłam w ciąży i to naturalnie :D
A mój sobie jeszcze porzadnie jaka stłukl bo spadł na łóżko z krzesła prosto na jaja [emoji14]
Smielismy się ze więcej dzieci nie bedzieje po tym upadku:D
A tutaj niespodzianka :p
Hehe oj biedaczek [emoji6]musiało boleć:) ... no ja też mam synka z tym że on w kwietniu 10 lat skończy [emoji6] no i co najgorsze jestem po ciąży pozamacicznej i jakby to nie brzmialo boje się jej bardziej niż poronienia ..
 
reklama
Chyba mogę się "nieśmiałe " przywitać [emoji55]
Witam [emoji4]

eiktrjjge03lkilf.png
 
Hehe oj biedaczek [emoji6]musiało boleć:) ... no ja też mam synka z tym że on w kwietniu 10 lat skończy [emoji6] no i co najgorsze jestem po ciąży pozamacicznej i jakby to nie brzmialo boje się jej bardziej niż poronienia ..
A to nie jest tak, że jednej kobiecie w 99% zdarza się tylko raz ciąża pozamaciczna?? Tak gdzieś czytałam...

Tym razem na pewno będzie dobrze [emoji6]

eiktrjjge03lkilf.png
 
Anula witaj :) Trzymam kciuki by wszystko szło do samego końca, zresztą jak za każdą z nas :)

CzarnaMadzia aż się pośmiałam przy Twoim poście, chociaż podejrzewam że Twojemu M do śmiechu nie było ;)
 
Hehe oj biedaczek [emoji6]musiało boleć:) ... no ja też mam synka z tym że on w kwietniu 10 lat skończy [emoji6] no i co najgorsze jestem po ciąży pozamacicznej i jakby to nie brzmialo boje się jej bardziej niż poronienia ..

To już ten raz masz za sobą i to na pewno Ci się nie przydarzy :) Teraz będzie strasznie nuuuuudna ciąża :P
Taka nudna jak flaki z olejem:))
Az powiesz : niech się w końcu coś wydarzy bo zaraz z nudów padne :))
 
reklama
Anula witaj :) Trzymam kciuki by wszystko szło do samego końca, zresztą jak za każdą z nas :)

CzarnaMadzia aż się pośmiałam przy Twoim poście, chociaż podejrzewam że Twojemu M do śmiechu nie było ;)

Oj nie było, drugi raz widziałam jak płacze. Pierwszy raz łzy mu poleciały jak go pod prysznicem połamało i nie mógł z niego wyjść. 100 kg chłopa, 190 cm, musiałam go z łazienki 1,5m /1m wyciągać. Chyba godzinę z nim do pokoju szlam na czwaraka:) Karetka go z domu zabrała i czekał w szpitalu 2 godziny aż przyjadę i mu skarpetki założę bo nie dał się nikomu dotknąć :D
A z jajkami to jak upadl myślałam że sobie zebra polamal :P
Chyba mniej by go bolalo:D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry