reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
ja zamiast sudocremu kupuję linomag. przy synu miałam ze sobą w szpitalu sydocrem i mi odradzały położne i mówiły, że to jest za silny krem jak już są odparzenia, a przy codziennej pielęgnacji stosować linomag, więc wtedy tak zrobiłam i nigdy nie miał odparzeń i teraz też tak zrobię
 
Hej dziewczyny. Ja już w Szczecinie. W Koszalinie po nocy i odłączeniu od kardiomonitora oraz zdjęciu Holtera, myślałam, że się wykapie. Niestety mi nie pozwolono. O ok. 14 byłam już na sali, niestety z dwoma starszymi kobietami. Niestety też nie dali mi obiadu, a kolacja już o 16.30 O.O. Myślałam, że tu się wykapie. Niestety od razu założyli mi kardiomonitor na dzień i Holtera. Ryczę, bo mnie już swędzi, szczypie, a nawet boli skóra od tego. Nawet nie wiecie, że ciało mam już całe w ranach. Kiedy w końcu będzie spokój? :( Jeszcze mi coś tętno podskoczyło i mam ciągle powyżej 90 do 110 a leżę. Przynajmniej tutaj zrobili dokładny wywiad o tym co mam i kiedy było było. Nawet pytali czy mam jakieś inne choroby i o pierwszy poród.
Zazdroszczę Wam tego wszystkiego co doświadczacie - usg na płycie, truskawki, arbuzy, czereśnie, zakupy ubranek, kołderek itd. Cieszyłam się tym, że u Was jest dobrze, ale dzisiaj mnie to doluje. Jestem tu sama i boli mnie klatka piersiowa, ręka od wenflona i marzę o tym, aby to już był koniec. Przepraszam, to już mnie przerasta...
PS. Przynajmniej Basia tam w brzuchu radośnie kopie.
 
Hej dziewczyny. Ja już w Szczecinie. W Koszalinie po nocy i odłączeniu od kardiomonitora oraz zdjęciu Holtera, myślałam, że się wykapie. Niestety mi nie pozwolono. O ok. 14 byłam już na sali, niestety z dwoma starszymi kobietami. Niestety też nie dali mi obiadu, a kolacja już o 16.30 O.O. Myślałam, że tu się wykapie. Niestety od razu założyli mi kardiomonitor na dzień i Holtera. Ryczę, bo mnie już swędzi, szczypie, a nawet boli skóra od tego. Nawet nie wiecie, że ciało mam już całe w ranach. Kiedy w końcu będzie spokój? :( Jeszcze mi coś tętno podskoczyło i mam ciągle powyżej 90 do 110 a leżę. Przynajmniej tutaj zrobili dokładny wywiad o tym co mam i kiedy było było. Nawet pytali czy mam jakieś inne choroby i o pierwszy poród.
Zazdroszczę Wam tego wszystkiego co doświadczacie - usg na płycie, truskawki, arbuzy, czereśnie, zakupy ubranek, kołderek itd. Cieszyłam się tym, że u Was jest dobrze, ale dzisiaj mnie to doluje. Jestem tu sama i boli mnie klatka piersiowa, ręka od wenflona i marzę o tym, aby to już był koniec. Przepraszam, to już mnie przerasta...
PS. Przynajmniej Basia tam w brzuchu radośnie kopie.

Ja jak mam gorszy dzień, to loguje się na stronach z ubrankami i rzeczami dla dziecka i przeglądam i co mi się podoba to wrzucam do koszyka. Oczywiście tego nie kupuje, ale siedzi w moim koszyku. I tak przeglądam ten koszyk codziennie, bo jakimś czasie mi się te rzeczy nudzą to je wyrzucam i wkładam nowe...:)
 
Hej dziewczyny. Ja już w Szczecinie. W Koszalinie po nocy i odłączeniu od kardiomonitora oraz zdjęciu Holtera, myślałam, że się wykapie. Niestety mi nie pozwolono. O ok. 14 byłam już na sali, niestety z dwoma starszymi kobietami. Niestety też nie dali mi obiadu, a kolacja już o 16.30 O.O. Myślałam, że tu się wykapie. Niestety od razu założyli mi kardiomonitor na dzień i Holtera. Ryczę, bo mnie już swędzi, szczypie, a nawet boli skóra od tego. Nawet nie wiecie, że ciało mam już całe w ranach. Kiedy w końcu będzie spokój? :( Jeszcze mi coś tętno podskoczyło i mam ciągle powyżej 90 do 110 a leżę. Przynajmniej tutaj zrobili dokładny wywiad o tym co mam i kiedy było było. Nawet pytali czy mam jakieś inne choroby i o pierwszy poród.
Zazdroszczę Wam tego wszystkiego co doświadczacie - usg na płycie, truskawki, arbuzy, czereśnie, zakupy ubranek, kołderek itd. Cieszyłam się tym, że u Was jest dobrze, ale dzisiaj mnie to doluje. Jestem tu sama i boli mnie klatka piersiowa, ręka od wenflona i marzę o tym, aby to już był koniec. Przepraszam, to już mnie przerasta...
PS. Przynajmniej Basia tam w brzuchu radośnie kopie.
Będzie dobrze zobaczysz już jesteś o krok do przodu niedługo będziesz jeść arbuzy, truskawki, kupować ubranka i szykować kąt dla dziecka trzymam kciuki cmok cmok
 
reklama
Ja jak mam gorszy dzień, to loguje się na stronach z ubrankami i rzeczami dla dziecka i przeglądam i co mi się podoba to wrzucam do koszyka. Oczywiście tego nie kupuje, ale siedzi w moim koszyku. I tak przeglądam ten koszyk codziennie, bo jakimś czasie mi się te rzeczy nudzą to je wyrzucam i wkładam nowe...:)
No niestety mi to nie pomoże. Raczej bardziej się przy tym rozplacze, bo nas nie stać. Chyba zjem czekoladę. Na szczęście jestem jedyną na sali bez cukrzycy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry