Ja od ostatniej wizyty przytyłam 3kg.
Trochę dużo chyba ale do tej pory jak miałam ochotę na loda to jadłam, podjadałam słodycze (gdzie na początku ciąży.mogły nie istnieć) no i.te nieregularne posiłki.
O ostatnim tygodniu nie wspomnę bo jak mąż był to gotowałam mu obiadki domowe, albo on zamawiał pizze albo podtykał cukierki pod nos albo zarządzał grilla hehehe


No ale teraz już trzeba dupkę spiąć bo końcówka to jest często hardcore pod tym względem. Więc ciućki idą na bok, mniejsze porcje wprowadzam i zmuszam się do picia większych ilości wody.

Trzymajcie kciuki.