reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Zawsze możesz zgłosić, że w tym i tym terminie będziesz przebywać pod innym adresem. Właśnie u pracodawcy, jeśli to on się z tobą rozlicza lub w ZUSie możesz wziąć druczek.
Ja byłam ostatnio na tydzien na domku pół godziny jazdy od domu i szczerze powiem, że nie zgłaszałam tego. W międzyczasie raz byliśmy w domu, więc skrzynkę sprawdziliśmy, a jakby co to mogłam równie dobrze wyjść do sklepu...
No wlasnie zastanawiam sie czy jest sens zglaszania pracodawcy, bo z jego strony nie spodziewam sie kontroli, a jesli juz to z ZUS. Sama nie wiem, co robic. Jesli wyjedziemy to max. 5-6 dni. Moze sprobuje zadzwonic do Zus incognito i podpytac jak to powinno byc. Nie chce miec nieprzyjemnosci, bo jestem na zwolnieniu od dwoch miesiecy i siedze w domu jak w wiezieniu i wolalabym zeby teraz do mnie nie przyszli.
 
reklama
to chyba jeszcze gorzej, ja przynajmniej wiem mniej więcej co mogę a czego nie :(
zachcianki czasem trudno opanować, ale dzięki temu już w ciągu dnia cukry mam piękne. Na czczo z kolei coś zaczynają świrować, chyba nie mogę jeść tej ostatniej kolacji przed snem.

No ale tez chyba przerąbane jak w ciąży Cię na cos najdzie ochota a nie wolno ... jak nie mam to już tak irytuje a co dopiero jakbym miała cukrzyce i nie wolno byłoby. Także współczuje.
 
Tak poza tym ok. Leży główką w dół i wszystko ok. Ja mam niskie ciśnienie bo 100/70 i mam min 2.5l wody wypijać. Aż tyle to na bank nie pije.
Ja takie mam rano zawsze przed kawą tzn. 100/60 a 120/70 po kawie i wypijam SAMEJ WODY 3l dziennie do tego jakieś herbaty czy soki... to akurat lepiej chyba niskie niż zbyt wysokie ;)
Najważniejsze że dziecko okej.
 
Tak poza tym ok. Leży główką w dół i wszystko ok. Ja mam niskie ciśnienie bo 100/70 i mam min 2.5l wody wypijać. Aż tyle to na bank nie pije.
Pilnuj tej wody, bo i Ty i dziecko jej bardzo potrzebujecie. 2,5 l to bardzo malo wbrew pozorom, ja wypijam 3-4 litry dziennie w takie upaly. Z tym, że wliczasz wszystkie płyny - zupy, soki itp :)
 
A do do przywiązywania się do rzeczy to ja tak nie mam.
Się popsuje to trudno, kupuje nowe.
Auto też bez żalu sprzedałam, pomimo że miałam takie wycacane i nawet w takim kolorze jak chciałam :sorry2:
Teściowa bardziej przeżywała niż ja ahahaha :laugh2: czyżbym była zimna ?? :-p:laugh2:

Akurat do aut to nie bardzo. Dość często zmieniam i dość szybko mi się nudzą. Może z jedno czy dwa to żegnałam z sentymentem jakims.
 
reklama
Ja przeważnie właśnie tyle daje za staniki, bo jak się ma większe piersi, to trzeba o nie dbać, żeby potem miedzy nimi nie mieć pępka, ale teraz pod koniec ciąży, kiedy jeszcze urosną po porodzie, a na dodatek wydatków od groma, nie ma szans na taki wydatek

Dokładnie. Mnie same wizyty dodatkowe prywatnie badania i apteka rujnuje finansowo.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry