D
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
W obu porodach miałam krzyżowe. W tym bez oksy obe były do zniesienia bez znieczulenia o którym pomyślałam gdy były co 2 minuty więc troszkę za późno. Raz zgięło mnie do podłogi. Także serio luzik.Dziewczyny u Was skurcze przepowiadające też Was łapią niezależnie od pozycji? Grzecznie leżę, a one nie dają spokoju :/
I jeszcze ból wchodzi na krzyż, czyli szykują się bóle krzyżowe do porodu. Ciekawe czy wytrwam w postanowieniu o braku znieczulenia [emoji14]
Jak wszystko pięknie poukładaneObiecane fotki.
Na samej górze, tam gdzie królisia mam wszystko 68
Niżej 56/62 bo to tak akurat pod ręką półka więc najwygodniej dla mnie.
A w pierwszej szufladzie wszystko ''do spania'' czyli bodziaki, półśpiochy i pajacyki.
Ja nie wiem nawet, bo mi oxy podpieli na ostatnie 6 godzin porodu i wtedy już odleciałam i mało pamiętam. Gnoje. Jeszcze mi się ruszać nie pozwalali :/W obu porodach miałam krzyżowe. W tym bez oksy obe były do zniesienia bez znieczulenia o którym pomyślałam gdy były co 2 minuty więc troszkę za późno. Raz zgięło mnie do podłogi. Także serio luzik.
Powiem ci że nie wyobrażam sobie ogarniać tego za miesiąc, już teraz mi tchu brakuje momentami...Jak wszystko pięknie poukładane
To widzę już jesteś w pełni gotowa![]()


Ja nie wiem nawet, bo mi oxy podpieli na ostatnie 6 godzin porodu i wtedy już odleciałam i mało pamiętam. Gnoje. Jeszcze mi się ruszać nie pozwalali :/
Też pamiętam, że kazali leżeć. Jeszcze miałam wenflon wbity w zgięcie łokcia bo nie mogły się wbić w rękę i tylko mnie upominała położna ( ta franca z rzęsami jak żaba MonikaJa nie wiem nawet, bo mi oxy podpieli na ostatnie 6 godzin porodu i wtedy już odleciałam i mało pamiętam. Gnoje. Jeszcze mi się ruszać nie pozwalali :/
) żeby ''nie zginać!'' pff
hahaha i będę rżnąć głupa że byłam nieświadoma
hihihihHahaha to nic, są takie, co przesadnie WSZYSTKO po porodzie kupują. Oj ile ja miałam takich klientów, że mama już w szpitalu z dzidziusiem i zamiast odpoczywać, to wideokonferencja, bo tata lata po sklepie, wybiera na szybko wózek, fotelik, ciuszki, no wszystko. Ale mi było zawsze żal tych rodziców [emoji14]Powiem ci że nie wyobrażam sobie ogarniać tego za miesiąc, już teraz mi tchu brakuje momentami...
No a niektóre dziewczyny nie chcąc ''zapeszać'' zostawiają ten grajdoł na sam koniec właśnie (np moja kuzynka która miała tak spuchnięte kostki na koniec ciąży że ledwo człapała no ale wyprawka niegotowa była) no ale to nie dla mnie. A tak mam z głowy![]()
Wiem. Dlatego piszę Ci że różnica między porodem całkowicie naturalnym a tym z podpiętą oksytocyną jest NIEZIEMSKA. I żadne znieczulenia nie są potrzebne. Wystarczy sobie pochodzić. Wziąć kąpiel. Poprosić o masaż...Ja nie wiem nawet, bo mi oxy podpieli na ostatnie 6 godzin porodu i wtedy już odleciałam i mało pamiętam. Gnoje. Jeszcze mi się ruszać nie pozwalali :/