Cześć dziewczyny.
Mój lekarze też liczą skończone. Ja mówię jak aplikacja wskazuje czyli teraz jestem w 34, ale lekarz wpisze 33 bo 33+3
Za późno poszłam wczoraj spać i dzisiaj m dzwonił budzik po 6.. niewyspana jestem i nieprzytomna jakaś. A jeszcze młody od rana mnie męczył o złożenie czołgu bo wczoraj dopiero przyszła jego paczka z prezentem imieninowym A że późno wróciliśmy z tej kolacji to nie było kiedy. I tak od 7.15 do 11.05 z pół godzinną przerwą na śniadanie zakładałam czołg z klocków Co I (czyli takie lego) 450 klockow.. mamą chlopca być.. sama radość.. i mega wyzwanie.. z reguly robi to tata. Ale jego powrotu z pracy młody by mi jajko zniósł.
Mała nie była dzisiaj chętna do ruchów, brzuch się napisał.. I miałam stres. Dopiero wypiłam kawę i polepszylo mi się się. Ona chyba wyskakuje mój " nastrój" o stąd taka nieobecna.
Ja rodziłam w jednoosobowej ale bez łazienki, za to leżałem później w dwuosobowej z łazienką. Teraz muszę dopytać położnej w sobotę, co się zmieniło?
U nas pochmurnie..
Kurczę nie mam skąd cisnieniomierza wziąść.. myślicie za jak pójdę do przychodni to mi zmierzą? Jakoś nie widzę potrzeby kupienia, bo nigdy z tym problemów nie