reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Zadtanawiam się jak oni będą żyć jak się wyprowadzę. Serio. Bo oni są tak cholernie nieporadni...
Kurcze, my rok temu mielismy dwie lodowki do oddania. Niezbyt nowe, ale sprawne, a siostra pralke...czasami ludzie za grosze sprzedaja calkiem fajne rzeczy w dobrym stanie wiec pewnie znajdziecie co Wam potrzeba. Szkoda, ze sie nie zgralismy w czasie, bo zal bylo wyrzucac.
 
reklama
- mamo co na obiadek?
- zapiekanka
- nieeeee! Nie chcę! Nie lubię! Przez ciebie będę głodna! (I ryk)
- dobra, to w takim razie będą warzywa z sosem pomidorowym i serem upieczone w piekarniku.
- tak! Pycha! Hurra!

Rynce opadajo [emoji23]
W ogóle co się uśmiałam z tekstu - przez Ciebie będę głodna .
Wyobraziłam sobie jak ten blond aniołek to mówi z takim wkurzeniem :D
 
Czesciowo dowiedzialam sie w szpitalu to co chcialam ale nie do konca. Jak bede przyjeta za tydz w srode to na 90 pare procent cc bedzie w konlejnym dniu. Przy cc jak mam gbs+ nie dostaje zadnego antybiotyku ani nic, a dziecko to oni nie wiedza, musze po przyjeciu rozmawiac z neonatologami. Zabieg credego nie zawsze robia, zalezy, ale tez musze od neonatologow sie dowiedziec co i jak. Po cc od razu dziecko idzie do taty do kangurowania a ja dostaje dziecko do karmienia po ok 2h, a pozniej dopiero dostane na stale dziecko jak wyjmuja cewnik czyli w drugiej dobie :errr:. Tak to przynosza niby do karmienia, a na noc zabieraja. Powiedzialam, ze ja po pionizacji chce dziecko, to powiedziala, ze jak bede chciala, to nie powinno byc z tym problemu. Zapytalam czy maz moze byc przy dziecku w czasie kiedy ja nie bede mogla, to powiedziala, ze dziecko wtedy lezy u noworodkow i tam jest duzo dzieci, wiec raczej nie (ale i tak bedzie, chyba, ze mi oddadza). Pytalam czy dokarmiaja mm, to powiedziala, ze tak jezeli wyraze zgode. Zgody wszystkie podpisuje przy przyjeciu, a pozniej przed kazdym zabiegiem niby pytaja dodatkowo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry