Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Te analizowanie jest najgorsze, kazde strzykniecie rozkłada się na czynniki pierwsze i się człowiek zastanawia czy bać się czy nie, a może to normalne?[emoji848][emoji848][emoji848][emoji848] I tak do końca ciąży. A potem znów się zaczyna jak maleńki dzieć ci płacze a ty nie wiesz jak pomóc już czasem [emoji6]Mam dokładnie to samo. I miałam to samo. Przy pierwszych 2 kreskach skakaliśmy z mezem do sufitu ze szczescia, nigdy w zyciu nie pomyslelibysmy, ze cokolwiek mogloby pojsc nie tak. I ta ciąza teraz jest taka... hmm.. Inna, mam czasami wrazenie, ze zbyt dojrzala, zbyt przemyslana, za mocno analizowana. Ale niz juz nie poradze.
No i super że wszystko ok [emoji7]Ja po prenatalnych, godzina opóźnienia. Wszystko w porządku w pomiarach, kość nosowa widoczna, pappa robione, lekarz ma dzwonić w przyszłym tygodniu jakby było coś nie tak. Maz był że mna i śmieje się że nóżek nie zauważyłam, ani rączek ale to co między nozkami to widziałam
boję sie to kupic, bo znajac mnie, cos popsuje albo zle uslysze (czyli nie uslysze tego, co istnieje) i zaczne ryczeć. Wole nie ryzykowacPolecam Wam detektor tętna... Ja odkąd wykryłam serduszko jestem dużo spokojniejsza i tak sobie sprawdzam codziennie bo to miód na moje uszy[emoji7][emoji7][emoji7]
Prawda. Czesc z nas uwaza, ze cos sie dzieje, kiedy jest zbyyt spokojnie, inne cierpią, bo maja za duzo objawow (jesli mozna miec ich za duzo). I zawsze nie tak. Teraz jeszcze te prenatalne, wciąż nie zdecydowalam, czy chce robic badania z krwi i wciaz nie wiem, co robicTe analizowanie jest najgorsze, kazde strzykniecie rozkłada się na czynniki pierwsze i się człowiek zastanawia czy bać się żyć nie, a może to normalne?[emoji848][emoji848][emoji848][emoji848] I tak do końca ciąży. A potem znów się zaczyna jak maleńki dzieć ci płacze a ty nie wiesz jak pomóc już czasem [emoji6]
Dory też mam stres przed tym urządzeniem [emoji23] pamiętam jak zawału omal nie dostawałam jak mi położna tętno syna szukała przed każdą wizytą u lekarza a młody gdzieś tam uciekał. Kilka sekund zawieszenia, brrrrboję sie to kupic, bo znajac mnie, cos popsuje albo zle uslysze (czyli nie uslysze) tego, co istnieje i zaczne ryczeć. Wole nie ryzykowac![]()
No tak już chyba mamy [emoji23] Ja też dopiero co byłam na wizycie, a już odliczam do kolejnej [emoji55]
boję sie to kupic, bo znajac mnie, cos popsuje albo zle uslysze (czyli nie uslysze tego, co istnieje) i zaczne ryczeć. Wole nie ryzykowac![]()
boję sie to kupic, bo znajac mnie, cos popsuje albo zle uslysze (czyli nie uslysze tego, co istnieje) i zaczne ryczeć. Wole nie ryzykowac![]()