ZielonaMamma
Fanka BB :)
To ma sens. Moja się budzi po pół godziny i się cieszy, to nawet nie pomyślałam, żeby jej regulować czas spania. Ale zrobić coś to kompletnie nie mam kiedy, zwłaszcza, że dwulatek obok.Po to, żeby wyspał się porządnie, a nie tak po pół godziny. Bo te dłuższe drzemki to jednak zdarzają się rzadziej niż krótsze. Miałabym czas coś zrobić, a tak to ledwo coś zacznę i już słyszę płacz. Czasem da się ululać jeszcze, ale najczęściej już wstaje i humorek ma wtedy średni.