reklama

wrześniowe mamy 2021

u mnie się wtedy włączy stres nr 2 pod tytułem poród 😂 to jest coś o czym narazie wolę nie myśleć ale sama wizja tego mnie nieźle przeraża. Ja to chyba dopiero jak wrócę z dzieckiem do domu będę spokojna 😎
Oj kochana wtedy to się dopiero zacznie jazda hahha. Bo kupki dwa dni nie zrobił, a jak zrobił to za rzadka, bo ma katar, krostkę na policzku albo dziwnie płacze. Każda pierda rozdmuchana to rangi dramatu. Strach o dziecko zaczyna sie teraz i nigdy nie kończy
 
reklama
Dokładnie tak jest :D :) ale później już się nie wyobraża innego życia :)

To jest taka rewolucja jakby człowiek zaczął życie na nowo :)
I trzeba to mówić głośno, że nie zawsze się jest szczęśliwym i to tez jest ok! Czasem bywają dni, gdy matka jest głównie niewyspana, głodna i ma wszystkiego dość. Na szczęście tych fajnych momentów jest z czasem coraz więcej :)
 
To jest taka rewolucja jakby człowiek zaczął życie na nowo :)
I trzeba to mówić głośno, że nie zawsze się jest szczęśliwym i to tez jest ok! Czasem bywają dni, gdy matka jest głównie niewyspana, głodna i ma wszystkiego dość. Na szczęście tych fajnych momentów jest z czasem coraz więcej :)
No jasne, oczywiście, że tak jest. Moja wymagała dużo uwagi, kolki, spanie po dosłownie 45 minut dziennie, w nocy nie lepiej. Szlam pod prysznic i pod nim wyłam.
A później przychodzi moment, że marzy się o drugim dziecku mimo wszystko 🤷🏻‍♀️🤦🏻‍♀️😁
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry