reklama

wrześniowe mamy 2021

Wydaje mi się, że znalazłam zależność dotycząca bólu głowy. Zauważyłam, że jeśli piję dużo wody to głowa mnie nie boli, gdy piję mało wody męczy mnie ból głowy. Wniosek z tego taki, że warto pić więcej wody, żeby uniknąć bólu głowy ;)
Dwa dni temu mnie tka jakoś wlasnie glowa wieczorem bolala i się właśnie zastsnawialam, dlaczego. Teraz kojarzę, ze faktycznie malo bardzo wtedy piłam
 
reklama
Ale wiesz co, to wszystko zależy od pracodawcy. Ja nie mam ciężkiej pracy, siedzę przy biurku, nie mam dużo stresu, a księgowa z szefem sami przeprowadzili ze mną rozmowę, żebym poszłam na zwolnienie i zajęła się sobą i dzieckiem :) . Nawet podpowiedzieli mi jaki termin byłby dla nich najlepszy hehe.
Ja tez tak mam😊 moja kierowniczka tez wyrozumiała. O ile bedzie ok ze szwami to mam zamiar pracować 🤗. Szkoda, że to są nieliczne przypadki
 
Dwa dni temu mnie tka jakoś wlasnie glowa wieczorem bolala i się właśnie zastsnawialam, dlaczego. Teraz kojarzę, ze faktycznie malo bardzo wtedy piłam

Hej dziewczyny, tyle tutaj piszecie, że ciagle mam po 10 stron do nadrobienia i nie wiem do czego się odnieść 🙉
Co do bólu głowy to z wodą to się zgadzam :) trzeba teraz pamiętać o nawodnieniu 😜 ja miałam przez ostatnie dni straaszne migreny, nie mogłam normalnie funkcjonować:/ przez te mdłości mnie kompletnie odrzuciło od kawy i wczoraj na pobraniu krwi babka się śmiała, ze muszę mieć strasznie niskie ciśnienie, bo ledwie jej kapie 🤣 i mnie olśniło, że przecież u mnie ciśnienie 90/60 to norma i przez południe wypiłam na siłę kawę i czułam się jak nowonarodzona 😁 dzisiaj na szczęście tez w miarę ok ale wolę się nie chwalić 😆
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry