reklama

wrześniowe mamy 2021

reklama
U mnie cos tam powoli widac, ale to raczej pod wieczór. I myślę, że wzdęcia dokładają połowę . Chodze w tych samych spodniach tylko guzik odpiety i w sumie tyle. W pracy nikt nie zauważył.
 
Ja marzę o domu, ale perspektywa budowy mnie przeraża. Jeszcze wszystko pewnie będzie na mojej głowie 🤨. A żeby tak kupić gotowy,nowy, to nawet 500 nie pomoże.
mi się marzy gotowy dom z ogrodem 😊 na pewno nie chciałabym od zera budować,bo to za dużo moich nerwów a jestem typem osoby,która lubi przyjść na gotowe😊 narazie mamy mieszkanie 2 pokojowe w bloku także jak będzie bobo to trochę nam za ciasno będzie i musimy pomyśleć o czymś wiekszym
 
U nas właśnie trwa od września załatwienie papierologii na budowę, mam nadzieję że nie nawet ruszymy🤣😆 mąż mnie ściągnął z Podlasia na Podkarpacie i tak dalej tęsknię 😒
 
reklama
Ja nienawidzę wszelkich remontów, dostaje wtedy piany, nawet malowanie mnie doprowadza do szału. Dlatego cieszę się, że kupilismy "gotowy dom" Wchodzimy i mieszkamy. Inaczej nigdy bym się nie zdecydowala
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry