Przy cc najczęściej stosuje się znieczulenie podpajęczynówkowe lub zzo i uważa się że (jak każdy lek) wpływa na dziecko, tylko nie zbadano tego odpowiednio, bo nie wiadomo jak. W ciąży ostrożnie podchodzi się do takich badań.
Ale samo cc niesie ryzyko powikłań dla matki (wiele czytałam historii dziewczyn z forum, które w kolejnej ciąży roniły, bo zarodek zagnieżdżał się w bliźnie, a to tylko jeden przykład) i dla dziecka. I tu dla dziecka to może być różnie, od sensorycznych problemów przy przeciskaniu przez kanał rodny, przez pluckowe problemy (przeciskając się pozbywa się wód) no i jest kilka różnych hipotez.
Finalnie jak ze wszystkim trzeba przeanalizować plusy i minusy, sprawdzić przeciwskazania, dobrać najlepszą opcję dla matki i dziecka. To już lekarz musi podjąć decyzję. On też za to i za nas odpowiada, myślę że dla nich to też nie jest łatwe.
Trzymam kciuki za wybór i poczucie bezpieczeństwa, bo każdy powinien to mieć