reklama

Wrześnióweczki

reklama
Hej!
Wczoraj kochałam się z moim M, a dziś po południu na papierze miałam brązowe plamienie. Brzuch mnie trochę boli. Kurde martwię się. Czy możliwe, że coś takiego może być po stosunku?

Czasami się zdarza.
Ja ze względu na to co było w pierwszej ciąży mam zakaz przytulnek do 11. I ogólnie mam się oszczędzać. Ze dwa razy może zakaz zlamalismy ale na takie baardzo delikatne przytulanki. No ale mnie nic nie jest póki co.

Od wczoraj jestem u mamy - ale jutro już jadę do siebie - to mam chwilowo trochę luzu bo mi mama Krzysia kapie i coś tam pomoże jak wróci z pracy. No i opieprz dostane jak np.Krzysia podniose.
 
Anik zazdroszczę pomocy ze strony mamy. Oj co ja bym dała żeby za mnie ktoś chociaż obiad ugotowal albo Anią się chociaż chwile zajął.
 
Mnie mój dzisiaj tak wykończyl nerwowo, że wykorzystałem to iż przyszła do mnie siostra. Po prostu powiedziałam aby zabrała go na spacer bo za chwilę chyba wyjdę z siebie. Nie wiem co w niego wstąpiło bo zazwyczaj to bardzo grzeczne dziecko jest.
 
Acgug mnie lekarz zakazał sexu ( ja i tak nie mam ochoty) może jeśli długo się nie kochalisvie to może być ja czasami miałam jak się długo nie kochalismy np przez otarcie.
Jestem na l4 na przeziębienie, nie mam mdłości wymiotów itd może przyszły bo leżę? Kurde
 
Anik zazdroszczę pomocy ze strony mamy. Oj co ja bym dała żeby za mnie ktoś chociaż obiad ugotowal albo Anią się chociaż chwile zajął.

Rzadko mam taki wypas bo mieszkamy 100 km od rodzinki. A i moi i M rodzice pracują.
M miał zlecenie tu na tym terenie to się z nim zabrałam.
Na weekend teść się zapowiedzial - mówi, że coś pomoże przy Krzysiu - pobawia się czy coś. Ciekawe czy się wyrwie... czy da rade. Ale jak coś to tylko na jeden dzień.

Dzisiaj pierwszy dzień bez bólu nerek. Może piasek zszedł i będzie trochę spokoju...
 
Witam serdecznie, nieśmiało pukam , chciałabym tu zagościć ;-) oby mi było dane.
Mam na imię Olka, 37 lat.
Dzisiaj potwierdziło się bijące serduszko :-) :) ale przeszłam już troszkę.... OM 3.12, teścik - piękne 2 kreseczki, radość w domu.... niestety na 2 dni, zrobiłam sobie TSH i wynik prawie 300 :/ to był piątek. Na poniedziałek umówiłam się prywatnie u ginekologa-endokrynologa, przed samym gabinetem zaczęłam krwawić. Leciało ze mnie że ojoj:cool: kierunek szpital...
Że było już późno , szybkie badanie, usg, diagnoza w trakcie poronienia. Na drugi dzień przyszedł ordynator i powiedział że 2 dni poczekamy. Kolejne usg- inna pani doktor, skrzepy, puste jajo do zabiegu....Jednak pan ordynator powiedział że się tego nie podejmie,jajo się nie poroniło, kontrola za 2 tyg.
Po 2 tyg czyli w 7tc - zarodek lecz brak serducha.
No i dzisiaj po 10 dniach podobno serducho biło - nie widziałam , ale podobno bije ;-)

Tak się boję że nawet nie umiem się tak szczerze cieszyć żeby nie zapeszyć...
Troszkę się rozpisałam ... przepraszam:-D
 
Witam serdecznie, nieśmiało pukam , chciałabym tu zagościć ;-) oby mi było dane.
Mam na imię Olka, 37 lat.
Dzisiaj potwierdziło się bijące serduszko :-) :) ale przeszłam już troszkę.... OM 3.12, teścik - piękne 2 kreseczki, radość w domu.... niestety na 2 dni, zrobiłam sobie TSH i wynik prawie 300 :/ to był piątek. Na poniedziałek umówiłam się prywatnie u ginekologa-endokrynologa, przed samym gabinetem zaczęłam krwawić. Leciało ze mnie że ojoj:cool: kierunek szpital...
Że było już późno , szybkie badanie, usg, diagnoza w trakcie poronienia. Na drugi dzień przyszedł ordynator i powiedział że 2 dni poczekamy. Kolejne usg- inna pani doktor, skrzepy, puste jajo do zabiegu....Jednak pan ordynator powiedział że się tego nie podejmie,jajo się nie poroniło, kontrola za 2 tyg.
Po 2 tyg czyli w 7tc - zarodek lecz brak serducha.
No i dzisiaj po 10 dniach podobno serducho biło - nie widziałam , ale podobno bije ;-)

Tak się boję że nawet nie umiem się tak szczerze cieszyć żeby nie zapeszyć...
Troszkę się rozpisałam ... przepraszam:-D

Witaj!
Sporo przeszlas... oby teraz było z górki! Dostałaś leki na tarczyce?
 
reklama
Witam serdecznie, nieśmiało pukam , chciałabym tu zagościć ;-) oby mi było dane.
Mam na imię Olka, 37 lat.
Dzisiaj potwierdziło się bijące serduszko :-) :) ale przeszłam już troszkę.... OM 3.12, teścik - piękne 2 kreseczki, radość w domu.... niestety na 2 dni, zrobiłam sobie TSH i wynik prawie 300 :/ to był piątek. Na poniedziałek umówiłam się prywatnie u ginekologa-endokrynologa, przed samym gabinetem zaczęłam krwawić. Leciało ze mnie że ojoj:cool: kierunek szpital...
Że było już późno , szybkie badanie, usg, diagnoza w trakcie poronienia. Na drugi dzień przyszedł ordynator i powiedział że 2 dni poczekamy. Kolejne usg- inna pani doktor, skrzepy, puste jajo do zabiegu....Jednak pan ordynator powiedział że się tego nie podejmie,jajo się nie poroniło, kontrola za 2 tyg.
Po 2 tyg czyli w 7tc - zarodek lecz brak serducha.
No i dzisiaj po 10 dniach podobno serducho biło - nie widziałam , ale podobno bije ;-)

Tak się boję że nawet nie umiem się tak szczerze cieszyć żeby nie zapeszyć...
Troszkę się rozpisałam ... przepraszam:-D

witaj i trzymam kciuki żeby teraz już było wszystko dobrze...masz silne dzieciątko :tak:

ja już wczoraj nie miałam siły pisać bo jak położyłam Olę to jeszcze zrobiłam pranie, zapiekankę na dziś i już się 21 zrobiła...siadłam przed kompem i oglądałam film :-D

u nas póki co zakaz sexu....ale w pierwszej ciąży miałam całkowity przez cały czas więc m już wie co go czeka :-p on też się boi więc nie namawia bardzo.

miłego dnia :-) :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry