reklama

Wrześnióweczki

reklama
Ja sie martwie, ze z pierwszym sobie nie poradze;)


ckai3e3kikq3p3qp.png
Ja w pierwszej ciąży w ogóle o tym nie myślałam. Nie wiem dlaczego takie myśli mnie nawiedzają.
 
Pamietam jak dwa lata temu odwiedzilam przyjaciolke, ktora wlasnie urodzila trzecie dziecko. Najstarsze wtedy zaczynalo szkole i myslalo, ze zjadlo wszystkie rozumy, srednie bylo rozkapryszone i zazdrosne o mame, a najmlodszy wisial NON STOP przy cycu, bo inaczej ryczal. bylam dla niej pelna podziwu i wyszlam z bolem glowy;)

Wiem, ze nie bedzie wyjscia i ze koniec koncow dam rade, ale teraz ale martwie sie, ze nie bede umiala albo miala sily i ze wlasnie.. nie bedzie opcji rzucenia wszystkiego;)


ckai3e3kikq3p3qp.png
 
Jedyne czego ja się boję. To, że nie będę umiała tak samo kochać oba dzieciaczki.
Bardzo kocham młodego i nie wiem czy to drugie też tak pokocham.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry