reklama

Wrześnióweczki

reklama
Wy szalone ;) doslam do wpisow z wczoraj i dalej brne. Jestem caly weekend w pracy wiec ciezko zagladna do was i zaleglosci rosna. Moze do poniedzialku nadrobie.
 
2015-10-15 20.45.09.jpg
Tak wygląda moja Gwiazdka
 

Załączniki

  • 2015-10-15 20.45.09.jpg
    2015-10-15 20.45.09.jpg
    146,8 KB · Wyświetleń: 110
Tak jak już wcześniej pisałam, jeśli będzie miała zd to trudno, nie, to super ale cała rodzina zdecydowaliśmy, że chcemy wiedzieć wcześniej, poduczyc się o zd, porozmawiać z rodzicami itd. Tylko po to robimy badanie :)
 
reklama
My się staraliśmy ponad rok, pierwszą ciążę straciłam w listopadzie, było to samoistne biochemiczne poronienie, w tej ciąży od samego początku biorę dużo leków na podtrzymanie, jestem pod opieką najlepszych dostępnych dla mnie specjalistów, pewnie, że się boimy, ale jeśli mam płakać codziennie do końca ciąży nie wiedząc czy mała będzie zdrowa, czy będę umiała się nią prawidłowo zająć to wolę zaryzykować. Na pewno z taką wiedzą też rodzinom moim i męża w razie czego będzie łatwiej się oswoić, oczywiście wiem, że mała może być zdrowa, nawet wada zastawki może się cofnąć, ale nie chce się nagle obudzić z okrzykiem "o ku*wa, i co teraz", chcemy innym i sobie dać czas jeśli się okaże najgorsze na pogodzenie się z wiadomością i cieszenie się później z narodzin pierworodnej :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry