reklama

Wrześnióweczki

reklama
My się staraliśmy ponad rok, pierwszą ciążę straciłam w listopadzie, było to samoistne biochemiczne poronienie, w tej ciąży od samego początku biorę dużo leków na podtrzymanie, jestem pod opieką najlepszych dostępnych dla mnie specjalistów, pewnie, że się boimy, ale jeśli mam płakać codziennie do końca ciąży nie wiedząc czy mała będzie zdrowa, czy będę umiała się nią prawidłowo zająć to wolę zaryzykować. Na pewno z taką wiedzą też rodzinom moim i męża w razie czego będzie łatwiej się oswoić, oczywiście wiem, że mała może być zdrowa, nawet wada zastawki może się cofnąć, ale nie chce się nagle obudzić z okrzykiem "o ku*wa, i co teraz", chcemy innym i sobie dać czas jeśli się okaże najgorsze na pogodzenie się z wiadomością i cieszenie się później z narodzin pierworodnej :)
Powodzenia
 
Acgug-sliczna ta Twoja coreczka:)

Dziewczyny jak mialyscie usg z pomiarem przeziernosci to który to byl dokladnie tydzien i ile dni?
Jak sie uda to przeloze wizytę na tydzień wcześnie bo mnie skręci:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry