reklama

Wrześnióweczki

KasiaMarysia, kochana przykro się czyta jak piszesz o tym. Musisz dać sobie trochę czasu. Ja wiem, że Twój mąż nie jest ojcem dziecka, ale skoro piszesz, że może błąd popełniłaś rozstając się z nim, a wiążąc się z ojcem dziecka to może warto przemyśleć sobie to i to na spokojnie.

Martya, zdrówka.

A mnie głowa bardzo boli :/

Pozdrawiam.
 
reklama
To
KasiaMarysia, kochana przykro się czyta jak piszesz o tym. Musisz dać sobie trochę czasu. Ja wiem, że Twój mąż nie jest ojcem dziecka, ale skoro piszesz, że może błąd popełniłaś rozstając się z nim, a wiążąc się z ojcem dziecka to może warto przemyśleć sobie to i to na spokojnie.

Martya, zdrówka.

A mnie głowa bardzo boli :/

Pozdrawiam.
To samo pomyslalam. Mam wrazenie,ze zalujesz rozstania z mezem. Jesli tak to przemysl to zanim rozwiedziesz sie,wpakujesz w kolejne makzenstwo i co potem? Mowisz,ze Twoj maz spokojnie zareagowal na wiafomosc o ciazy,ale czy bylby w stanie byc z Toba i wychowywac i kochac to dzievko? Musisz znac odpowiedzi na te pytania.
 
Martya życzę Ci zdrówka Kochana!

Dziewczyny ja rozwód i tak musze wziąć. U nas z rodzin każdy się przyzwyczaił ze się rozstalismy. U niego pytają i u mnie też kiedy sprawa. Czuje ze przegralam życie. Dlaczego mojego męża to za świeże. Nie żałuję rozstania, bo dzięki niemu bardzo się zmienił. Spotkamy się raz na jakiś czas, bo się kochamy ale nic na siłę. Nie wiem jak to będzie. Kamil twierdzi, że skoro jestem niezrównazona to nie zostawi mi dziecka. A mój mąż mówi,że nie wie czy będziemy razem. Nie może mi obiecać nic. W sumie pytał mnie dwa razy czy Kamil zrzekł by się praw ale na pewno tego nie zrobi. Juz widzę ze jest zły.
 
KasiaMarysia, nie patrz na rodzinę męża i swoją rodzinę. Sama musisz podjąć decyzję. A to, że wszyscy się przyzwyczwili to ich sprawa. To Twoje życie, a nie ich. Skoro ten Twój Kamil twierdzi, że jakaś niezrównoważona jesteś, to nie jest Ciebie i dziecka wart. Dupek z niego. Sory, ale wkurzają mnie tacy faceci.
 
KasiaMarysia, nie patrz na rodzinę męża i swoją rodzinę. Sama musisz podjąć decyzję. A to, że wszyscy się przyzwyczwili to ich sprawa. To Twoje życie, a nie ich. Skoro ten Twój Kamil twierdzi, że jakaś niezrównoważona jesteś, to nie jest Ciebie i dziecka wart. Dupek z niego. Sory, ale wkurzają mnie tacy faceci.

Kochana ja wiem, że potrzebuje pomocy, bo jestem załamana. Ale umowie się na wizytę i mam nadzieję, że mi to pomoze. Jest mi głupio ze pracownik socjalny musi prosić o pomoc.
 
Kasia tlumaczenie,ze musicie sie rozwiesc bo cala rodzina wie mnie nie przekonuje. Jezeli naprawde sie kochacie,on Ci wybaczy i pokocha to dziecko to super. Z kolei ojciec Twojego dziecka nazywa Cie niezrownowazona? O matko no nie skomentuje. Na pewno nie zwiazalabym sie z takim tylko ze wzglefu na dziecko skoro go nie kochasz nawet bo tak wnioskuje z tego co piszesz. Ciezka sytuacja...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry