Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nuśka życzę zdrówka Igrokowi. Kuba też miał trzydniówke ostatnio, dokładnie przedwczoraj mineło. Trwała dokładnie 3 dni i zakonczyla sie wysypką.



luandzia- "pójść do pracy ale w domu już dłużej nie wytrzymam czuje że mózg mi się kurczy".
Ja tez tak miałam a siedziałam z małym 5 m-cy. Miałam wrażenie, że moje IQ dużo spadło po urodzeniu. Wróciłam do pracy i teraz mysle jak tu drugi raz zajść w ciąże i iść na wychowawczy.
A widzisz nadal karmie i teraz przy chorobie jedynym pożywieniem był cycuś


czy może chcesz jakieś bliższe instrukcje;-);-);-)



bo plakala:-
bo wiadomo każda babcia najlepiej wie co jest najlepsze dla jej wnuka ;-) i często ta koncepcja wychowania delikatnie mówiąc rozjeżdża się z tym czego chce mama dziecka
z nianią (chociaż oczywiście to nie idealne rozwiązanie) sytuacja jest o tyle łatwiejsza że można jej wytłumaczyć jak ma postępować z dzieckiem a w razie oporu można znaleźć kogoś innego z babcią trudniej ;-)Problem w tym żeby znaleźć dobrą nianię ale póki co jestem optymistkąNuśka mam nadzieję że Igorek szybko wyzdrowieje w kwestii gorączki nie pomogę bo Zuzia jeszcze nie miała kurcze trochę boje się że jak odstawie ją od cycka to zacznie mi chorować (moja kuzynka tak miała) a tak to jeszcze te przeciwciała ją chronią ...
W moim przypadku jest tak że wiadomo dodatkowa kasa się przyda ale nie mam jakiegoś specjalnego ciśnienia zresztą W już mi powiedział że moja wypłata będzie tylko do mojej dyspozycji i wcale nie chodzi mi o robienie jakiejś wielkiej kariery ( na pewno nie wybrałabym pracy w tym miejscu w którym mam zamiar pracować ;-))po prostu chcę robić to co lubię i realizować się na różnych płaszczyznach także jako matka i mam nadzieję że można to pogodzić. Moja mama nigdy nie pracowała i wcale nie mama z nią dobrego kontaktu moje rodzeństwo zresztą też za to W pomimo tego że tak jak i jego siostry miał nianie od trzeciego miesiąca kontakt z rodzicami na świetny więc myślę że to nie jest reguła. Wybrałam taką pracę w której w prawdzie nie będę zarabiać nie wiadomo jakiej kasy ale za to mam pewność że nie będę musiała siedzieć w pracy do wieczora po godzinach coś za coś...Myślę że problem z moją mamą polegał na tym że ona zawsze miała nam za złe że nie ma swojego życia był nawet taki moment jak byłam jeszcze w podstawówce chciałam ją namówić żeby poszła na studia albo zrobiła cokolwiek ze swoim życiem bo ta jej deprecha była już nie do wytrzymania ale było już za późno...
Moja wielka chec powrotu do pracy nie wynika z checi robienia kariery albo - niech Bog broni - niechecia do Stasia. Po prostu jestem tak skonstruowana ze uwielbiam pracowac ( nie mylisc z pracoholizmem) i na tej plaszczynie ( moze tylko na tej?)moge sie realizowac, sprawdzac, uczyc, dowartosciowywac... a poza tym musze czuc sie niezalezna. Kwestia finansowa nie gra tu specjalnie roli bo mi/nam nieczego nie brakuje ale praca dodaje mi skrzydel ktore pomagaja mi funkcjonowac na 100% na innych plaszczyznach. Moj maz dokladnie mnie rozumie bo podobnie jak ja uwielbia pracowac.Naomi, zapomnialam napisac o marnotrawnej zonie. co ty gadasz? wiesz ile kobiet zostaje w domu z dziecmi jesli tylko ma taka mozliwosc? mnie tez teraz utrzymuje maz i wcale sie nie czuje zle z tego powodu. ja przeciez odwalam w domu kawal dobrej roboty. po pierwsze i najwazniejsze, wychowuje nasze dziecko!!
uwazam, ze inwestycja w sowje dziecko jest jak najbardziej dobrym posunieciem. jesli wykorzystujesz dobrze ten czas, to bedziecie oboje z mezem zbierac profity w przyszlosci. to ty teraz mozesz uczyc mala swiata, zycia, wplywac i ukierunkowywac jej zachowanie. ja nie krytykuje dziewczyn, ktore poszly do pracy z powodu materialnego. to jest sluszne, bo dziecko duzo kosztuje. jednka nie pochwalam, gdy kobiety pracuja, bo robia to dla kariery, a dziecko ich meczy. pewnie zaraz mi sie oberwie po uszach za te slowa, ale takie jest moje zdanie.
my decydujac sie na dziecko od razu ustalilismy, ze jesli nam tylko sytuacja finansowa pozowli, to ja zostaje na wychowawczym przez 3 lata, zeby tak wychowac julitke jak chce i nie miec pozniej pretensji do calego swiata ze jest taka czy inna.
Moja droga...za inteligencje zwierza nie odpowiadam;-)Gabids kociak cudny jak ja uwielbiam koty aż mnie zachęciło mieć takiego ale jeszcze poczekam zeby Iguś podrósł. No i będę miała prośbę do Hrudzi żeby dała mi rady w "wychowaniu" kotów i to poważnie bo jak do tej pory to te moje zwierzaki były inteligentne inaczej.;-);-);-)

..a w zasadzie wychowywac mozna tylko kocieta...bo stare wygi to juz nie bardzo