reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
A dziękuje już ściągnięty:-) tylko nie wiem o co kurna chodzi bo otwiera mi wybarane zdjecie ale jak chcę zmniejszyć to wyswietla komunikat ze wybrany folder jest nieprawidłowy:wściekła/y: i każe wybrać inny:wściekła/y::baffled: chyba coś mi sie jednak w kompku zje***:wściekła/y: a sama raczej nic nie poradzę muszę czekać na M:-(
 
No i jednak znów dziś tam nie dotrę bo gdzieś mi wcieło klucze z domu i auta:wściekła/y:przeszukałam cały dom i nic:crazy:już dawno to mówiłam ze u mnie klucze powinny miec xsmontowany jakis dzwonek żeby w razie zguby szło zadzwonic i po sygnale znaleźc :rofl2:
kiedyś były takie bryloczki na gwizdanie:-p

Justyna pomarańczowy z brązem na pewno się zemdlił a zilono groszkowaty czy pistacja będzie wygladało fajnie, jak duzy macie ten pokój?:happy:
my całego mieszkania mamy 28m2,a pokój chyba 7x3, kiedyś mierzyła,ale już nie pamiętam, może ciut mniejszy
Donka mama jest już po 1 chemii, 22 ma 2

Byłam z młodym u lekarza. I znowu antybiotyk, inny i inny syrop:crazy: w piątek do kontroli

Aneta ja zmniejszam w PICASA
 
byla u nas kolezanka. oj, tematow nie brakowalo, ciagle o czym ssie gadalo, tylko czasu malo.tak to jest, jak sie rzadko widujemy:-(

teraz śpi i nic nie słychać także chyba to jednak zębole zresztą jak widzę zaczął się u naszych wrześniatek wysyp piątek;-) muszę jakimś sposobem przejrzeć jej paszcze później:tak:

ja Julitce bez problemu sprawdzam stan uzebienia: niunia sie kladzie, otwiera paszczke aja lustruje;-):-)

Chłopaki moje (szt 3) pojechali wczoraj na wycieczkę żebym ja mogła chorować.


nie wiedzialam,,ze masz meza w domu i stad moje pprzednie pytanie


Może któraś mi pomoże:sorry: chciałam wystawiać te rzeczy na allegro a nie mogę wejść w dane zdjęcie na kompie żeby je pomniejszyć:-( wyświetla mi się komunikat że nie można otworzyć danego pliku:wściekła/y: dodam że chodzi o program NERO

nie potrafie pomoc:no:

Byłam z młodym u lekarza. I znowu antybiotyk, inny i inny syrop:crazy: w piątek do kontroli
\\

szkoda:-(
 
Witam
Justyna a co Miśkowi dolega??? Na co ten antybiotyk??? I jak w ogóle czuje się mama?

Donkat mój młody tez nie da sobie zaglądać w ząbki krzyczy "nie nie lusaj " ale zaglądam jak mu myje ząbki bo wtedy cały "pyszczek" otwiera i na razie u Nas 5 nie widać . Jakie prezenciki dostałaś? dużo gości było??pochwal się .

Agulka .................................. nie chciałam żeby to tak zabrzmiało:zawstydzona/y:

Anetasa i jak będziesz "informatykiem";-) udało się ????
 
Ostatnia edycja:
Dostalam sama kaske, a od P pizamke, bo jedna mi sie juz calkowicie przesiala. a z tym prezentem to mi sie smiac chcialo:
od dawna ucze P jak kupowac komus prezent, ze wczesniej trzeba juz te osobe obserwowac, zauwazac jej potzreby, moze o czyms mowi, ze by chciala itp itd. on sie zawsze dziwi, ze trafialam z prezentami dla tesciowej, a ja wlasnie mam taki sposob.
w zeszlym tyg. pokazalam mu moje dziurki w pizamie. w piatek mowie, ze bedac w sobote po ciasto, skocze na targ kupic sobie pizame, bo rzadko na targu bywam, wiec przy okazji. na to P: nie kupuj
ja (zdziwiona): coo? czemu nie?
on: no nie kupuj:no:
ja (nadal nie zalapalam): musze, bo te wyrzuce, a zostaly mi tylko 2
P: oj, bo ja chcialem kupic:-D:-D:-D.
w koncu kilka lat nauki dalo rezultaty:-D:-D

gosci bylo malo, tesciowie, babcia i siostra P . moi nie przyjezdzaja. znajomi beda w innym terminie

obcielam niunce dzis grzywke i podcielam koncowki, bo juz miala wysuszone i zniszczone.
nie wiem klavell, jak wlosy Hani daja rade bez podcinania :sorry:

dzis asze dziecko padlo w akcji:-D:-D. ja bylam an dworze, a P sie przytulal z Julitka, adokladnie masowal brzuszek, bo niby bolal. lezeli na kanapie, on ja laskotal, chichrali sie i nagle w ciagu sekundy niunka odleciala:-D:-D. P sie nie mogl nadziwic:szok::szok:. specjalnie bylismy glosno, swiecilo sie swiatlo, wlaczylam radio i nie przykrywalam jej, zeby krotko spala, bo bylo przed 17:szok:. pospala 45min i nic jej nie przeszkadzalo:rofl2:
 
reklama
Nuśka w zasadzie to u młodego wygląda na zwykłe przeziębienie,bo smarka, te smarki spływają po gardle, gardlo czerwone i kaszel jakby co najmniej zapalenie oskrzeli było,ale osluchowo jest czysto i bez gorączki. No ale,że tak długo utrzymuje się to wszystko to dała kolejny antybiotyk, bo poprzedni to był taki lajcik (moja mama ma ten sam i Janusz mówi,że nic nie działa,bo też go brał).
A mama? No trzyma się, przynajmniej udaje,że się trzyma,bo Janusz wczoraj na grzybach mówił,że strasznie himeryczna jest, wkurza się o byle co, szuka dziury w całym i często sika:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry