• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wrześniówkowe mamy

hejka

Cały dzień jakoś jakoś minął przy robocie................chałupka ogarnięta, choinka stoi, domek przystrojony, cisteczka upieczone ( masakra z Adasiem, bo zabierał cisto i zjadał surowe) a teraz kapusta się gotuje na postny bigosik i mięsny na jutro................... Postny potem zmielę i zawinę w nalesniki..... będą krokiety.........

Dzieci do szału nas doprowadzały................. Boziu jak dobrze, że już spia od 30 min.

Luandzia rzeczywiście nieźle zamieszany będzie ten przyszły tydzień

Aneta dużo macie gości w pensjonacie?
 
reklama
Ale wypizdzilo mnie w kosciele, jak przyjechalam to stop juz nie czulam, musi S zakryc chlodnice,bo jak dojezdzalam do domu to dopiero ogrzewanie sie rozbujalo. Pozniej przyjechali moi,bo za wnusiem stesknili sie. Musze mlodego wyprac wkoncu,bo chyba 2 tygodnie codowalismy rzepe:-p
Jak jutro bedzie tak jak dzisiaj,czyli bez wiatru to mlodego wezme choc na pol godzinki na dwor,bo juz praktycznie nie kaszle,a wczesniej balam sie,ze cos mu sie rozbuja.
S nie ma nadal w domu:wściekła/y: A jutro chcialam jechac na reszte zakupow...
 
Ja też sie zastanawiam czy jutro nie puścic Tuśki na dwór tym bardziej że od poniedziałku zapowiadją odwilż to niech by choć trochę pochasała po śniegu;-) kataru już nie ma i praktycznie nie kaszle:no: tylko nie wiem co myśleć bo jak zacznie sie wygłupiać i biegać to łapie ją jeszcze taki duszący kaszel:eek:
 
Ale wypizdzilo mnie w kosciele, jak przyjechalam to stop juz nie czulam, musi S zakryc chlodnice,bo jak dojezdzalam do domu to dopiero ogrzewanie sie rozbujalo. Pozniej przyjechali moi,bo za wnusiem stesknili sie. Musze mlodego wyprac wkoncu,bo chyba 2 tygodnie codowalismy rzepe:-p
Jak jutro bedzie tak jak dzisiaj,czyli bez wiatru to mlodego wezme choc na pol godzinki na dwor,bo juz praktycznie nie kaszle,a wczesniej balam sie,ze cos mu sie rozbuja.
S nie ma nadal w domu:wściekła/y: A jutro chcialam jechac na reszte zakupow...
Justyna twa tygodnie bez kapieli :szok:
ja tez musze w poniedzialek isc do spowiedzi a dawno nie bylam :sorry:wlasciwie od kilku miesiecy nigdzie nie bywam ...w kosciele ostatni raz bylam chyba jeszcze w ciazy :zawstydzona/y: ale Helenka jest taka nieprzewidywalna ze boje sie ja zostawic z kims nawet na godzine na szczescie powoli sie wszystko stabilizuje ;-) dzisiaj Helenka pierwszy raz od dluzszego czasu zrobila dwie kupki-wiem wiem ze to glupie ale teraz wszystko kreci sie wokol potrzeb fizjologicznych malej ...
a od przyszlego tygodnia zaczynamy probowac z butelka oczywiscie z moim pokarmem
we wtorek jedziemy z Zuzia "poznac"sie z przedszkolem
jeszcze raz zapytam slyszalyscie cos o tej Padmie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry