Witam Was serdecznie!
Mam do was parę pytań odnośnie wyjazdu:-)
Po pierwsze czy znałyście dobrze język zanim przyjechałyście?
Jeżeli nie to, jak się porozumiewałyście, gdziekolwiek gdzie poszłyście?
Ile zajęła Wam nauka, i jakie są dobre sposoby nauki.
Po drugie, czy są jakieś kursy w Niemczech, dla przybyszów
gdzieś słyszałam, że tak, znowu inni mówią, że nie. Jedni dostają skierowanie z pracy na taki kurs ponoć, nie wiem ile w tym prawdy;-)
A o trzecie i ostatnie... jak to jest z tym uprzedzeniem Niemców do Polaków?
Szczerze mówiąc to jeździłam do Niemiec przez jakiś czas (ale nie pracowałam) i nigdy nie spotkałam się osobiście z przejawem jakiejś wrogości.
Ponoć słyszy się, że tam tak źle nas traktują, że jesteśmy od najgorszej roboty, że jesteśmy traktowani jak ludzie w kraju trzeciego świata.
Że oni mają taką mentalność(z przeszłości), że to oni nami rządzą.
Nie wiem, ja osobiście nie spotkałam się z czymś takim, a i nigdy nie miałam okazji tam pracować.
Ale czy to na prawdę prawda, że nie można tam liczyć na jakimś lepsze stanowisko bo pewnym czasie, zwłaszcza jak się ma doświadczenie w pracy, zna się język i ma wykształcenie?
W takim razie jak tam niektórym tak straaasznie źle, to po co tam jeszcze są?
Czekam na wasze odpowiedzi! :-)
Mam do was parę pytań odnośnie wyjazdu:-)
Po pierwsze czy znałyście dobrze język zanim przyjechałyście?
Jeżeli nie to, jak się porozumiewałyście, gdziekolwiek gdzie poszłyście?
Ile zajęła Wam nauka, i jakie są dobre sposoby nauki.
Po drugie, czy są jakieś kursy w Niemczech, dla przybyszów
A o trzecie i ostatnie... jak to jest z tym uprzedzeniem Niemców do Polaków?
Szczerze mówiąc to jeździłam do Niemiec przez jakiś czas (ale nie pracowałam) i nigdy nie spotkałam się osobiście z przejawem jakiejś wrogości.
Ponoć słyszy się, że tam tak źle nas traktują, że jesteśmy od najgorszej roboty, że jesteśmy traktowani jak ludzie w kraju trzeciego świata.
Że oni mają taką mentalność(z przeszłości), że to oni nami rządzą.
Nie wiem, ja osobiście nie spotkałam się z czymś takim, a i nigdy nie miałam okazji tam pracować.
Ale czy to na prawdę prawda, że nie można tam liczyć na jakimś lepsze stanowisko bo pewnym czasie, zwłaszcza jak się ma doświadczenie w pracy, zna się język i ma wykształcenie?
W takim razie jak tam niektórym tak straaasznie źle, to po co tam jeszcze są?
Czekam na wasze odpowiedzi! :-)
Ostatnia edycja:


