reklama

Wyprawka - adopcja

reklama
Ja bym zadzwoniła na oddział, na którym będziesz rodziła. W niektórych szpitalach trzeba mieć ciuszki na pobyt, w innych tylko na wyjście. Szpital też często ma zapas swoich ubranek. Spytaj się jak to jest w tym szpitalu. Naszykować pewnie nie zaszkodzi, ale rozumiem też, że może to być dla Ciebie wydatek i emocjonalna trudność.
 
Az mnie serce zakulo, nosisz maluszka pod sercem i je oddajesz?
Znasz rodzicow adopcyjnych czy malenstwo bedzie na nich oczekiwalo w domu dziecka ?
Mówi się żeby nie usuwać bo można oddać do adopcji...a mam wrażenie że jak ktoś chce oddać do adopcji też jest piętnowany. Czasem to najlepsza a czasem jedyna opcja. Nie kwestjonujmy czyjegoś wyboru, może akurat maleństwo trafi do dobrej rodziny i będzie szczęśliwe
 
Az mnie serce zakulo, nosisz maluszka pod sercem i je oddajesz?
Znasz rodzicow adopcyjnych czy malenstwo bedzie na nich oczekiwalo w domu dziecka ?

Ale o co Ci chodzi? Kobieta podjęła bardzo dojrzałą i trudną decyzję - lepiej oddać do adopcji niż usunąć albo zostawić na śmietniku.
Moja koleżanka niedawno adoptowała maluszka, starali się 10 lat, byli po kilku zabiegach in vitro i się nie udało. Po adopcji odżyła, miło patrzeć jaka jest teraz szczęśliwa. I maluszek ma dobry dom, niczego mu nie brakuje. Szkoda tylko, że te wszystkie procedury w Polsce tak długo trwają.
 
reklama
reklama
Bardzo świadoma decyzja. Pytaj w szpitalu bo dla maluszka będą pewnie coś mieć. Zgodnie z prawem masz po porodzie chyba 6 tygodni(lub 8)na zmianę zdania, a dopiero potem dziecko może trafić do adopcji. W międzyczasie ma opiekę.

Trzymaj się i nie załamuj. Twój wybór jest strasznie trudny, ale jakaś rodzina dzięki Tobie dostanie szansę na bycie rodzicami, a dziecko na spokojny dom.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry