mikowata śliczna ta kołyska, taka słodziutka
Kania a wiesz, że ja o tym samym pomyślałam...yyy ale u mnie już łóżeczko stoi złożone,nie chce mi się go znowu składać, wynosić do garażu, ale mogliśmy faktycznie się wstrzymać i na razie używać tylko koszyka mojżeszowego. A tak to stoi wielgachne łożeczko, koło tego koszyk, jeszcze gondola od wózka, bujaczek, fotelik do auta

i nie wiem po co tyle tego wszystkiego
makunia no co za patałachy!!!

jak mnie wkurza takie coś!!! czekasz na coś, dostajesz...a to nie to!!! znowu odsyłaj, pisz maile...ja to staroświecka chyba jestem, bo co rusz się przekonuję, że nie ma to jak sklepy stacjonarne. Można na własne oczy zobaczyć, dotknąć itp. Widzisz, kupujesz, płacisz..ale fakt, przez internet szybciej, nie trzeba latać po sklepach i co bardzo ważne- taniej. Oby kolejna przesyłka już Twoja była
