• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Zabawki do samochodu

reklama
U nas sprawdzały się książeczki z okienkami i przesuwanymi elementami, plecak z samochodami i ludzikami, tablica do pisania taka mała przenośna, kolorowanki.
 
Ja już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowania 🤦‍♀️Już nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię 🤦‍♀️
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.
 
Ja już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowania 🤦‍♀️Już nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię 🤦‍♀️
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.
Ja potwierdze to co piszesz bo ....
Niby nie zabawka, nie pisał ale pojemnik ze słomką . Starszy syn nie dopił coli z maka i mówi ,że już do domu wracamy bo zmęczony bardzo. Niby słomka była papierowa ale .... Ktoś gwałtownie dał przed Nami po hamulcach no to mój też musiał,żeby uniknąć stłuczki. Syn w tym momencie pił picie i przy hamowaniu połowa większą słomki weszła Mu do gardła 😱 (nie chce wiedzieć co by było gdyby był to soczek w kartoniku że słomką, nigdy słomki nie wsadzi dobrze, zawsze jest ruchoma).
 
Ja już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowania 🤦‍♀️Już nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię 🤦‍♀️
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.
W zasadzie nie kojarzę tak na szybko żadnego wydawnictwa dla dzieci do lat 3 w PL, które by nie miało wyoblonych okładek i kart.... Więc jak dla mnie argument o książce w oku jest memiczny. Za to na puszczanie dzieciom 3 letnim bajki na tablecie ja jestem bardzo na nie, bo to jest dla mózgu malucha realnie szkodliwe, ale to każdy robi wg własnego rozeznania.

U nas książki się sprawdzają na długie godziny (2 latek na pokładzie) tylko oczywiscie ja muszę czytać lub zadawac pytania jesli ksiazka jest bardziej obrazkowa (ulica Czereśniowa i tym podobne). Pomaga na długie trasy to, że po prostu siadam z nim z tyłu i oglądamy razem samochody i rzeczy po drodze, zadaje mu pytania jakoś staram się animować.

Zabawki typu układanki się niestety nie sprawdziły u nas na dłużej niż 5 minut.
 
reklama
Ja już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowania 🤦‍♀️Już nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię 🤦‍♀️
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.
Czytałam o zasadach bezpiecznej podróży w razie wypadku odnośnie „latających przedmiotów” i według nich musielibyśmy siedzieć wszyscy patrzac się w okno, a wszystko musiałoby być schowane. Dla mnie jest to awykonalne przy kilkulatku, a na kilka godzin telefonu dziecku nie dam. Tak więc mamy obok siebie małą walizkę z rzeczami do zabawy i wyjmujemy pojedynczo. Mamy też śniadaniówkę i jemy przygotowane przekąski. Nie każdy tak musi :) Pytanie dotyczyło jakie zabawki polecamy na podróż i takie poleciłam z naszej perspektywy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry