Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja potwierdze to co piszesz bo ....Ja już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowaniaJuż nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.
W zasadzie nie kojarzę tak na szybko żadnego wydawnictwa dla dzieci do lat 3 w PL, które by nie miało wyoblonych okładek i kart.... Więc jak dla mnie argument o książce w oku jest memiczny. Za to na puszczanie dzieciom 3 letnim bajki na tablecie ja jestem bardzo na nie, bo to jest dla mózgu malucha realnie szkodliwe, ale to każdy robi wg własnego rozeznania.Ja już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowaniaJuż nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.
Może być.Jedzenia i picia u mnie w samochodzie też nie ma. Nie dość że zawsze zrobi się bałagan, to jeszcze @93kora potwierdza moją teorię, że może być niebezpieczne.
Czytałam o zasadach bezpiecznej podróży w razie wypadku odnośnie „latających przedmiotów” i według nich musielibyśmy siedzieć wszyscy patrzac się w okno, a wszystko musiałoby być schowane. Dla mnie jest to awykonalne przy kilkulatku, a na kilka godzin telefonu dziecku nie dam. Tak więc mamy obok siebie małą walizkę z rzeczami do zabawy i wyjmujemy pojedynczo. Mamy też śniadaniówkę i jemy przygotowane przekąski. Nie każdy tak musiJa już widzę jak taka książeczka ląduje w oku podczas gwałtownego hamowaniaJuż nie mówiąc o pisaku. Ja chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię
Wychodzę z założenia, że nie ma w samochodzie luzem nic, co mogłoby kogoś uszkodzić, gdyby doszło do awaryjnej sytuacji.