reklama

Zachciewajki :)

Ja całą ciąże biorę Feminatal N a od miesiąca magnez i wyniki mam super :-). Żadnych niedoborów czy odczuwania zapotrzebowania na jakieś minerały też nie mam, ale co ciąża to inna.
A ja dzisiaj zrobię sbie budyń czekoladowy mniam, mniam :-)
 
reklama
zalgol ja też biorę feminatal, teraz 400 a anemia że szok... więc do tego dochodzi żelazo z witaminą C, magnez, luteina i proszę bardzo 10 tabletek jak się patrzy z samego rańca po śniadanku bleee....a zachcianek jak nie było tak nie ma.....sorry czipsy i pepsi bym jadła/piła codziennie ale mi mąż nie pozwala więc buuu....
 
Amerie no i potwierdza się, że każda ciąża jest inna :-). Bierzemy te same witaminki a jak różnie oddziaływuje na nasz organizm ciąża.

A ja chipsów całe szczęście nie lubię. Sama nie wiem czemu, bo wszyscy się zajadają zawsze. Idę robić budyń :-)
 
praktycznie to samo. Popularne wapno sprzedawane w aptece to mleczan wapnia, ponieważ w tej postaci pierwiastek jest przyswajalny przez organizm. Chyba, że się mylę.
 
Nie znam się na farmacji, ale jeszcze nie słyszałam, żeby ciężarnym zalecano łykanie tabletek wapna zamiast spożywania mleka i innych produktów nabiału, tak jak i na opuchlizny nie zaleca się picia mleka tylko łykanie wapna. Więc chyba tak zupełnie to samo, zamiennie, to nie jest.
 
A propos mleka i nabiału - wczoraj na pierwszych zajęciach ze szkoły rodzenia pani dietetyk poinformowała nas, że spożywanie wszelkiego nabiału jest bardzo niewskazane w czasie ciąży - głównie ze względu na właściwości uczulające nasze Maluszki... Trochę się zdziwiłam - szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jedną z moich pierwszych zachcianek ciążowych były niesamowite ilości kefiru ;-)
 
anbar: tak samo jak na zapobieganie anemii proponuje się czerwone mięsko, buraczki, itp. A na istniejącą już anemię preparaty żelaza. Tak samo z owocami i witamina C w tabletkach.

holly: czytałam gdzieś, że to ma zastosowanie tylko jeśli w rodzinie są alergie na to, tak samo jak z orzeszkami ziemnymi... też za mną chodzą maślanki i jogurty :-)
 
reklama
Moim zdaniem nie można dać się zwariować i jeść to na co akurat mamy ochotę...bo jakby się w to wszystko zagłębić to wyszłoby,że nie można jeść nic,bo wszystko jest szkodliwe... ;)
Ja codziennie jem albo ser żółty albo jakiś twarożek na śniadanie,w ciągu dnia jakiś jogurt,kakao a do obiadu-drugiego dania- zawsze obowiązkowo kefir,zsiadłe mleko albo maślanka...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry